Business Centre Club chce nowelizacji ustawy o kinematografii

Polska Agencja Prasowa SA
06-07-2006, 15:45

Operatorzy telewizji kablowych chcą nowelizacji ustawy o kinematografii i wykreślenia z niej zapisu nakładającego na nich obowiązek wnoszenia wpłat na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF) - poinformował PAP Business Centre Club (BCC) w przesłanym w czwartek komunikacie.

Operatorzy telewizji kablowych chcą nowelizacji ustawy o kinematografii i wykreślenia z niej zapisu nakładającego na nich obowiązek wnoszenia wpłat na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF) - poinformował PAP Business Centre Club (BCC) w przesłanym w czwartek komunikacie.

BCC istnieje od 1991 roku i zrzesza blisko 2000 przedsiębiorców. "Operatorzy telewizji kablowych są przedsiębiorcami, a my wypowiadamy się właśnie w sprawie przedsiębiorców" - powiedział PAP w czwartek dyrektor Instytutu Lobbingu BCC Bogusław Piwowar.

Ustawa o kinematografii weszła w życie 22 lipca 2005 roku. Zobowiązuje ona nadawców prywatnych do płacenia podatku w wysokości 1,5 proc. przychodów z reklam oraz operatorów telewizji kablowych do płacenia 1,5 proc. przychodu uzyskanego z opłat za dostęp do reemitowanych programów telewizyjnych oraz świadczenia usług reemisji. Telewizje państwowe zobowiązane są do przeznaczania nie mniej niż 1,5 proc. rocznych wpływów z abonamentu na produkcję filmów.

Poselski projekt nowelizacji ustawy o kinematografii z grudnia 2005 roku zakłada zwolnienie operatorów telewizji kablowej z wpłat na rzecz polskiego filmu.

"Czas płynie, mijają kolejne terminy płatności tego parapodatku, a projekt nowelizacji od ponad pół roku leży u Marszałka Sejmu. Przez cały czas przedsiębiorcy zmuszeni sa respektować nielogiczne przepisy prawne naruszające zasady konstytucji" - napisano w komunikacie BCC.

Według BCC "operatorzy telewizji kablowych - w przeciwieństwie do innych przedsiębiorców z branży medialnej np. nadawców telewizyjnych, właścicieli kin czy dystrybutorów kaset video i płyt DVD - nie czerpią bezpośrednio korzyści z produkcji filmowej'.

Przewodniczący sejmowej komisji kultury i środków przekazu Paweł Kowal z PiS powiedział PAP w czwartek, że nie chce komentować sprawy projektu nowelizacji.

"Ustawa funkcjonuje bardzo dobrze i uważam, że wszelkie zmiany w tej sprawie powinny się odbyć po jakimś sensownym okresie, kiedy będzie można rozliczyć pracę Instytutu" - powiedział Kowal PAP. Jego zdaniem o funkcjonowaniu ustawy "sensownie będzie można porozmawiać dopiero za rok".

Kowal ocenił też, że efekty działania ustawy o kinematografii są pozytywne i "dobrze oceniane przez twórców".

Projektu nowelizacji ustawy o kinematografii nie poparł również w maju rząd, uzasadniając, że "tego typu opłaty są obowiązkiem wszystkich prowadzących działalność gospodarczą w dziedzinie kinematografii, a więc zwolnienie z nich operatorów telewizji kablowych byłoby nieuzasadnionym uprzywilejowaniem tej grupy przedsiębiorców. Mogłoby w tym przypadku dojść do naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Business Centre Club chce nowelizacji ustawy o kinematografii