Butik finansowy chce wejść we franczyzę

Eugeniusz Twaróg
25-01-2011, 00:00

Pomysł na sieć jest specyficzny. Potrzebny jest partner z ofertą bankową dla osób fizycznych.

FM Bank rozmawia z trzema bankami o budowie sieci partnerskiej

Pomysł na sieć jest specyficzny. Potrzebny jest partner z ofertą bankową dla osób fizycznych.

Jeden z najmłodszych polskich banków, który działalność operacyjną zaczął w lutym 2010 r., na przełomie trzeciego i czwartego kwartału 2011 r. roku spodziewa się osiągnąć break even point (próg rentowności).

— Nasz model biznesowy się sprawdził, znajdujemy bardzo dużo klientów, tak dużo, że nie wszystkich możemy obsłużyć — mówi Magdalena Dulczewska, pierwsza wiceprezes FM Banku.

Zdaniem zarządu, koncept biznesowy może być atrakcyjny dla franczyzobiorców. Sieci partnerskiej nie było w biznesplanie, bo jej budowa nie jest łatwa. FM Bank ma jednak pomysł.

— Jest jeden problem, który należy rozwiązać: nie mamy oferty dla osób fizycznych. Dlatego chcemy znaleźć partnera, z którym będziemy mogli stworzyć sieć partnerską — mówi Magdalena Dulczewska.

FM rozmawia z trzema bankami — dużym uniwersalnym, detalicznym i samochodowym — o utworzeniu wspólnej sieci franczyzowej, pod markami obu partnerów. Pilotażowe placówki mogą pojawić się jeszcze w tym roku. Własnych oddziałów bank ma 67 i na tym poprzestanie.

Na miejscu, u klienta

Klientelę FM Banku stanowią mikrofirmy, głównie tzw. profesjonaliści, czyli ludzie wolnych zawodów (to prawie połowa interesantów), osoby prowadzące działalność gospodarczą oraz właściciele sklepów, rzemieślnicy itp. Model biznesowy polega na skoncentrowaniu się wyłącznie na mikrusach. Magdalena Dulczewska przekonuje, że chociaż większość banków deklaruje zainteresowanie tą grupą klientów, to w rzeczywistości oferta dla nich, szczególnie kredytowa, jest bardzo uboga. Powód? Zbyt duże ryzyko kredytowe, jakim obciążone są mikrofirmy. FM Bank radzi sobie z nim w ten sposób, że często weryfikuje zdolność kredytową na miejscu, u klienta, choć w przypadku profesjonalistów, może wypłacić też kredyt w oddziale niemal od ręki.

— W ich przypadku proces kredytowy jest uproszczony. Oczywiście sprawdzamy, jeśli jest to lekarz, czy prowadzi praktykę i ma gabinet, ale kredyt dostaje bardzo szybko bez zbędnych formalności — wyjaśnia Magdalena Dulczewska.

Portfel kredytowy jest na razie bardzo zdrowy, ale też w FM Banku, do niedawna branżowym beniaminku, kredyty są jeszcze świeżej daty. Wiceprezes FM Banku uważa jednak, że niskie koszty ryzyka wynikają z modelu biznesowego i profilu klienta.

— Często jest to osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą. Ona tak szybko i łatwo nie zbankrutuje — mówi Magdalena Dulczewska.

Jeszcze w połowie tego roku FM Bank uruchomi kredyty dla start-upów.

Trudny rynek mikrusów

Bank, którego kapitały wynoszą 62 mln zł, w 2011 r. zostanie dokapitalizowany do kwoty 100 mln zł. Magdalena Dulczewska nie ujawnia wyników, mówi tylko, że o ile na koniec 2010 r. wolumen kredytów wynosił trzykrotność kapitałów, to na koniec 2011 r. ma stanowić pięciokrotność. Liczba klientów ma wzrosnąć trzykrotnie, do około 40 tys.

Konkurencja wie o istnieniu FM Banku, ale uważa, że obecność rywala jest mało zauważalna.

— Trudno jest zaistnieć na rynku mikrofirm, wśród których skłonność do zmiany banku jest niewielka i wynosi 7-8 proc. Poza tym w tej niszy rynkowej działa spora liczba banków — mówi Michał Pacholczyk, dyrektor ds. firm Multibanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Butik finansowy chce wejść we franczyzę