Byczy obóz wciąż ma siły

Adrian Boczkowski
24-04-2009, 00:00

Warszawski parkiet należał do najsilniejszych na świecie, utrzymując się na ponad 1-procentowym plusie. Kiedy pod koniec sesji na Zachodzie czy w Budapeszcie spadki przybierały na sile, nasze byki przeprowadziły szarżę. Podaż, zachęcona gorszą od oczekiwań sprzedażą domów na rynku wtórnym w USA, przeprowadziła jednak natychmiastową kontrę. Jej sukces jest połowiczny, gdyż ostatecznie krajowy indeks blue chipów wzrósł o 1 proc., utrzymując się ponad barierą 1700 pkt.

Optymizm byczego obozu wspierały dobre informacje z zagranicy. Najpierw odczyty aktywności gospodarczej ze strefy euro okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych. Po południu wigoru kupującym dodały lepsze od spodziewanych wyniki komputerowego Apple i internetowego eBay. Sugerują one zwiększenie wydatków przez konsumentów, co potwierdzałoby powolne wychodzenie z recesji przez USA.

Pomimo deklaracji przedstawicieli niektórych deweloperów o końcu kryzysu oraz wzroście cen mieszkań i tempa ich sprzedaży, inwestorzy zaczęli realizować zyski na akcjach spółek z branży budowlano-deweloperskiej. Z większych firm najmocniej ucierpiał ABM Solid i Gant. Mocno tracił Relpol, który po sugestiach audytora znacznie obniży raportowany wynik z 2008 r. Zadowoleni mogli być natomiast posiadacze akcji Bakallandu, który przejął kolejną spółkę przetwarzającą owoce. W dwucyfrowym tempie wzleciały notowania Centrozapu, Trionu czy Pagedu, choć nie pojawiły się żadne istotne informacje związane z tymi spółkami. Entuzjazm graczy wywołało powodzenie wezwania na akcje eCardu ogłoszonego przez TUW SKOK, podobnie jak umowa roamingowa Centernetu z grupy Midasa czy perspektywa poprawy sytuacji finansowej Ciechu.

Na giełdowych graczach nie zrobiła wrażenia deklaracja Qumak-Sekom o kontynuacji polityki wypłacania dywidend czy raport Nomury o polskich bankach. Analitycy londyńskiego biura japońskiego banku, obniżając rekomendacje i ceny docelowe, zalecają już dużą ostrożność w zakupach akcji naszych instytucji (WIG-Banki skoczył w dwa miesiące o 40 proc.). Jednak wciąż ich ceny docelowe są często daleko ponad rzeczywistymi kursami. Przykład? Nomura wycenia akcję Millennium na 3,4 zł (52 proc. powyżej obecnych notowań), a PKO BP — na 34 zł (36 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Byczy obóz wciąż ma siły