Byki nie dają za wygraną, ale o wzrosty coraz trudniej

  • Roman Przasnyski
11-09-2013, 17:17

Pierwsza część środowej sesji w Warszawie stała pod znakiem lekkiej przewagi niedźwiedzi. Jednak pod koniec dnia przewagę zaczęli zdobywać kupujący, wyciągając indeksy nad kreskę. Dynamika zwyżki z ostatnich dni zdaje się wyczerpywać i należy liczyć się z ochłodzeniem nastrojów.

W środę na warszawskim parkiecie nie było już śladu po ostatnich byczych szaleństwach. Indeks największych spółek na otwarciu zniżkował o 0,1 proc. i szybko powiększał skalę spadku. Po godzinie handlu był już 1 proc. poniżej wtorkowego zamknięcia, docierając do 2333 punktów. Z tego miejsca rozpoczęło się odrabianie strat, stymulowane głównie poprawą nastrojów na giełdzie we Frankfurcie. O wyjściu na plus jednak nie było mowy. Taka próba została podjęta dopiero po południu.
 
Nieco lepiej radził sobie wskaźnik średnich spółek. Zaczął dzień od zwyżki o 0,3 proc., w najgorszym momencie, około południa, tracił jedynie 0,75 proc., a w trakcie odreagowania udało mu się niemal dotrzeć do poziomu z wtorkowego fixingu. Generalnie jednak wszystkie indeksy zachowywały się podobnie, co może wskazywać, że kapitał zagraniczny ograniczył swoją aktywność w Warszawie.
 
W gronie blue chips nie brakowało sporych przetasowań i zmian nastrojów inwestorów, wobec poszczególnych spółek. Cechą niezmienną niemal przez cały dzień była dominacja wśród firm zwyżkujących przedstawicieli „drugiej ligi”. O niemal 5 proc. chwilami szły w górę akcje Eurocash, choć rano były notowane na niewielkim minusie. Niewiele ustępowały im walory Synthosu, rosnące o ponad 4 proc. O niemal 3 proc. zwyżkowały papiery GTC. Znacznie słabiej radzili sobie pozostali uczestnicy dynamicznych wzrostów z ostatnich dni. Akcje JSW momentami taniały o ponad 3 proc. Przekraczającej 2 proc. przecenie ulegały walory Lotosu i PKN Orlen, co można uzasadniać spadkiem cen ropy, w związku z oddaleniem się groźby interwencji w Syrii. Spadki były udziałem walorów niemal wszystkich dużych banków. Akcje BRE, BZ WBK i chwilami PKO, traciły po ponad 1 proc. Inwestorzy nie mogli się zdecydować, co robić z papierami KGHM. Z jednej strony zniechęcająco do ich posiadania działała niedawna informacja o zamykaniu części zagranicznych nabytków spółki ze względu na słabą rentowność niektórych kopalń, z drugiej zaś kusiły z powodu rosnących cen miedzi. W efekcie przez większą część dnia byliśmy świadkami niewielkich wahań kursu w okolicach wtorkowego zamknięcia.
 
Wśród średniaków w górę szła niecała połowa spółek. W tej grupie liderami były rosnące po około 6 proc. akcje Polimeksu i Petrolinvestu. Po ponad 2 proc. zyskiwały walory Echa, ING BSK i Kopeksu. Mocna przecena dotknęła przedstawicieli branży medialnej, której subindeks zniżkował o ponad 2 proc. Duży w tym udział miały tracące ponad 5 proc. papiery Agory. Akcje TVN taniały o ponad 2,5 proc., a walory Cyfrowego Polsatu zniżkowały o ponad 1 proc. Po ponad 2 proc. w dół szły też akcje Netii i Amrestu.
 
Na głównych parkietach europejskich sytuacja była dość zmienna i zróżnicowana. Początek notowań nie był zbyt pomyślny dla byków, szczególnie w Paryżu, gdzie indeks na otwarciu tracił prawie 0,3 proc. Przez większą część sesji radził sobie słabo, dopiero wczesnym popołudniem wychylając się momentami nieznacznie nad kreskę. Zdecydowanie lepiej radził sobie wskaźnik we Frankfurcie. Po poranne zwyżce o 0,1 proc. szybko zwiększył jej skalę do ponad 0,5 proc., docierając do 8500 punktów, czyli w okolice majowego szczytu. Na pozostałych giełdach kontynentu zmiany nie przekraczały kilku dziesiątych procent. Wyjątkiem był rosnąc o ponad 1 proc. indeks w Budapeszcie.
 
Tuż przed rozpoczęciem handlu na Wall Street, warszawskie byki zdobyły się na wyraźną zwyżkę, w wyniku której WIG20 poszedł w górę o 0,5 proc. W znacznej mierze zawdzięczał to wzrostom akcji KGHM, Tauronu, Pekao i Telekomunikacji Polskiej. Niejasna sytuacja za oceanem, gdzie Dow Jones w pierwszych minutach zyskiwał 0,1 proc., a S&P500 tracił 0,2 proc., tonowała jednak nastroje.
 
Ostatecznie indeks największych spółek i WIG zyskały po 1 proc., mWIG40 wzrósł o 0,9 proc., a sWIG80 o 0,2 proc. Obroty wyniosły 842 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Byki nie dają za wygraną, ale o wzrosty coraz trudniej