Byki przeszły do ofensywy

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 26-04-2012, 00:00

GIEŁDA

Na otwarciu notowań w Warszawie WIG i WIG20 zyskiwały po 0,13 proc. W pierwszych kilkudziesięciu minutach handlu zmiany indeksów były niewielkie. W ślad za poprawą na głównych giełdach europejskich byki zaczęły jednak zdobywać przewagę.

Początkowo zwyżka postępowała bardzo nieśmiało. Dopiero w południe kupujący bardziej zdecydowanie przystąpili do działania. Tuż przed godziną 14 indeks największych spółek pokonał 2200 pkt, docierając w najlepszym momencie do 2212 pkt (+1,5 proc.).

Tuż po rozpoczęciu handlu w gronie blue chips liderami zwyżek były zyskujące po ponad 1 proc. akcje Bogdanki, Boryszewa, GTC, PGE i Synthosu. Papiery Bogdanki zwiększyły skalę zwyżki do ponad 5 proc. To efekt spekulacji, że walne zgromadzenie spółki, które ma się odbyć w najbliższy piątek, może uchwalić wypłatę wyższej dywidendy, niż wnioskował zarząd firmy. Po ponad 3,5 proc. drożały papiery Banku Handlowego i Synthosu.

Wbrew przypuszczeniom, że na giełdach niewiele będzie się działo w związku z oczekiwaniem na konferencję po posiedzeniu Fedu, indeksy na naszym kontynencie poszły zdecydowanie w górę.

Zwyżki przekraczające 2 proc. notowały także walory GTC, JSW i Tauronu. Trwa spekulacyjna gorączka na rynku akcji DSS. Spółka poinformowała o złożeniu zażalenia na decyzję sądu o upadłości likwidacyjnej. Papiery niefortunnego budowniczego autostrad chwilami rosły nawet o 27 proc.

Nieco bardziej odważni niż w Warszawie byli inwestorzy na głównych parkietach europejskich. Indeksy w Paryżu i we Frankfurcie rosły rano po 0,5-0,6 proc. Szybko też poszły mocno w górę. CAC40 tuż przed godziną 16 zyskiwał prawie 2,7 proc. DAX był znacznie bardziej powściągliwy i rósł o ponad 2 proc. Jak zwykle w tyle pozostawał londyński FTSE, zwyżkująco około 0,4-0,5 proc. To i tak nieźle, biorąc pod uwagę informację o spadku tamtejszej gospodarki o 0,2 proc. w pierwszym kwartale tego roku. Drugi spadek z rzędu świadczy o recesji w Wielkiej Brytanii.

Dobrych nastrojów nie popsuły kolejne nie najlepsze dane zza oceanu. Okazało się, że w marcu zamówienia na dobra trwałego użytku spadły aż o 4,2 proc. w porównaniu z lutym i były znacznie niższe, niż się spodziewano. Dodatkowo w dół skorygowano dane za luty. W Europie negatywna reakcja na te informacje była niewielka i krótkotrwała. Samych Amerykanów dane niewiele obeszły. Od początku sesji na Wall Street tamtejsze indeksy zyskiwały na wartości, przede wszystkim dzięki (znów) zaskakująco dobrym wynikom kwartalnym Apple’a. Technologiczny indeks Nasdaq podskoczył aż o 2 proc. Mniej, ale też całkiem sporo, zyskiwały pozostałe najważniejsze indeksy. Dow Jones rósł o 0,5 proc., a S&P500 o 1 proc. Taniały natomiast m.in. złoto i ropa.

WIG20 w końcówce sesji wyraźnie osłabł. Zakończył dzień zwyżką o 0,25 proc., WIG wzrósł o 0,3 proc., mWIG40 o 0,14 proc., a sWIG80 o 0,17 proc. Obroty wyniosły 790 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy