Byków niewiele, czyli idą wzrosty

Wojciech Białek
31-08-2010, 00:00

Wojciech Białek

główny analityk CDM Pekao

Spadki cen akcji z ostatnich ponad 2 tygodni spowodowały ponowne załamanie się nastrojów indywidualnych inwestorów w USA.

Według sondażu Amerykańskiego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (AAII) różnica pomiędzy liczbą "byków" (20,74 proc.) a liczbą "niedźwiedzi" (49,47 proc.) spadła w ubiegłym tygodniu poniżej -26 punktów proc.

W trakcie cyklicznej hossy na rynku akcji, rozpoczętej w marcu 2009, takie sytuacje zdarzyły się wcześniej 3-krotnie: w tygodniach rozpoczynających się 6 lipca 2009, 1 listopada 2009 oraz 5 lipca 2009. W każdym przypadku takie załamanie nastrojów drobnych inwestorów sygnalizowało dobrą okazję do krótkoterminowych zakupów. Co ciekawe, liczba "byków" na poziomie 20,74 proc. okazała się w ubiegłym tygodniu najniższa od początku marca 2009 roku, a więc dokładnie od dołka bessy.

Taki układ sentymentu rynkowego sugeruje odbicie cen akcji w górę. Należy jednak pamiętać, że jest to ryzykowna gra. Powód? Odbywa się ona sytuacji dosyć podobnej do tej z końca 2007 roku. Wtedy załamanie oczekiwań inwestorów do obecnych poziomów towarzyszyło przełamaniu kluczowego poziomu wsparcia, które potwierdzało wejście giełdy amerykańskiej w fazę cyklicznego rynku "niedźwiedzia".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Białek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Byków niewiele, czyli idą wzrosty