Był kredyt, jest leasing, a jutro może być czas wynajmu

DI
11-10-2018, 22:00

Trend odwracania się od klasycznie pojętej własności trwa wśród konsumentów wszystkich grup, niezależnie od stopnia zamożności.

Gdy statystyczny Polak wynajmuje mieszkanie, rower czy samochód, zamożny biznesmen czarteruje jacht, samolot lub śmigłowiec, a także leasinguje samochody klasy premium. Jednak klasyczny leasing i wynajem długoterminowy nie wyczerpują wszystkich możliwości finansowania firmowych aut. Na rynku pojawiają się też nowe rozwiązania, które odpowiadają na coraz popularniejszy trend używania, a nie posiadania. Klienci nie mają już bowiem tak silnych potrzeb, aby stać się pełnoprawnym właścicielem pojazdu po zakończeniu okresu leasingu. Powód jest oczywisty — tak jest taniej.

W wynajmie zwykle nie trzeba angażować środków własnych już na starcie, ani wykupywać auta, natomiast zawarcie umowy leasingu wymaga wniesienia minimalnej opłaty wstępnej, np. 5 proc. Wysokość raty w obu rozwiązaniach to kwestia indywidualna — zależy od określonych parametrów umowy, czyli np. pakietu usług dodatkowych i liczby deklarowanych kilometrów w przypadku wynajmu czy długości umowy i wartości wykupu w przypadku leasingu. Dodatkowym kosztem dla korzystającego z pojazdu w opcji wynajmu mogą być opłaty za przekroczenie rocznego limitu kilometrów, natomiast w przypadku leasingu — korzystającyponosi dodatkowe koszty eksploatacji pojazdu — mówi Grzegorz Dziok, wiceprezes IGL.

Osoba indywidualna, wynajmując pojazd, zakłada natomiast budżet, w którym chce użytkować samochód — np. 600-700 zł miesięcznie — wiedząc, że użytkuje nowy pojazd z pełną obsługą i polisąubezpieczeniową. Innym rozwiązaniem dla klientów indywidualnych może być car benefit, czyli samochody na ujednoliconych parametrach. Przykładowo, w okresie 12 miesięcy i dla przebiegu 20 tys. km koszt określony jest dla danej klasy pojazdów — np. klasa B, B+, C i SUV/Crossover.

Zmiana w podejściu do kwestii posiadania i własności to zmiana mentalnościowa, nie tylko wymuszona przez korzyści finansowe. Jeszcze niedawno królowała zasada „zastaw się, a postaw się”, kiedy klienci decydowali się na droższy sprzęt i kosztowniejsze rozwiązanie, ponieważ chcieli zaprezentować się przed konkurencją. Dzisiaj nie tylko wynajem długoterminowy samochodów użytkowych, czy czarter jachtów jest czymś naturalnym, zmienia się również podejście do jakiegokolwiek posiadania. Dla mieszkańców miast wygodniejsze i tańsze jest korzystanie z carsharingu, w przypadku którego płacą tylko za przejechane kilometry i czas użytkowania, nie ponosząc żadnych kosztów utrzymania, mając jednocześnie zapewnioną pełną dostępność środka transportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Był kredyt, jest leasing, a jutro może być czas wynajmu