Były szef walcowni we władzach Silesii

Maria Trepińska
opublikowano: 20-02-2007, 00:00

Koniec z jednoosobowymi rządami w państwowej spółce, która coraz bardziej serio myśli o wskrzeszeniu Walcowni Rur Jedność.

Koniec z jednoosobowymi rządami w państwowej spółce, która coraz bardziej serio myśli o wskrzeszeniu Walcowni Rur Jedność.

Minister skarbu, który pełni funkcję walnego Towarzystwa Finansowego Silesia (TFS), postanowił przyjrzeć się decyzjom, jakie podejmuje jednoosobowy zarząd reprezentowany przez Jadwigę Dyktus. Dlatego też do rady nadzorczej TFS powołany został piąty członek — Jan Korzeniec. Oddelegowano go do pracy w zarządzie Silesii, na której kontach leży ponad 100 mln zł. Na pewno ma on wiedzę na temat sztandarowego projektu, którym zajmuje się obecnie TFS — budowanej od przeszło ćwierćwiecza Walcowni Rur Jedność (WRJ). W 2000 r. przez kilka miesięcy był nawet prezesem siemianowickiej spółki. Za czasów AWS pracował jako wicewojewoda śląski. Ostatnio był zastępcą prezydenta Świętochłowic Śląskich.

Nadzór i apetyt

Jakie zadania dostał Jan Korzeniec? Wczoraj nie znalazł czasu na rozmowę z „PB”. Tymczasem Jadwiga Dyktus przebywa na urlopie. Pod jej nieobecność w poniedziałek rada nadzorcza TFS ogłosiła konkurs na członków zarządu państwowej firmy. Zgłoszenia należy składać do 9 marca, rozmowy kwalifikacyjne odbędą się po 19 marca. W branży hutniczej nieoficjalnie mówi się, że Jan Korzeniec może zastąpić Jadwigę Dyktus. Wiemy też, że ma on sprawdzić, co się dzieje z nieukończoną inwestycją w Siemianowicach Śląskich, która pochłonęła 0,5 mld zł.

Ochrona przed Brukselą

W poniedziałek TFS ogłosiło przetarg na wyłonienie audytora, który opracuje biznesplan budowy walcowni. Rozstrzygnięcie ma nastąpić do 7 marca. Rzecz w tym, że TFS włożyło w WRJ około 160 mln zł. Prezes Dyktus zapowiada dalsze finansowanie przedsięwzięcia, co może spowodować, że walcownią zainteresuje się Komisja Europejska (KE). Chodzi o niedozwoloną pomoc publiczną. W związku z tym wyłoniony audytor, oprócz opracowania technicznego i finansowego, ma zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające z przepisów KE i — w domyśle — doradzić, jak ich uniknąć. Rozwiązaniem mogłoby być ogłoszenie upadłości WRJ. Poprzedni zarząd wystąpił do sądu o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej i sprzedaż zakładu inwestorowi przez syndyka. Sprawa pozostaje na wokandzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy