Bytom zamierza w dwa lata dwukrotnie zwiększyć wartość

Magdalena Laskowska
opublikowano: 04-12-2007, 00:00

Podwojenie wartości rynkowej — oto plan zarządu. Pomogą przejęcia, rozbudowa fabryki i sieci sklepów.

Odzieżowa spółka wyda na inwestycje przynajmniej 55 mln zł

Podwojenie wartości rynkowej — oto plan zarządu. Pomogą przejęcia, rozbudowa fabryki i sieci sklepów.

Męski krawiec chce wykonać dwa decydujące ruchy, by skroić grupę kapitałową na miarę. Za dwa lata jej przychody mają sięgnąć 180 mln zł, a rentowność netto 10 proc.

— Dwa przejęcia umożliwiłyby co najmniej podwojenie obecnej wartości giełdowej naszej spółki (sięga 110 mln zł) — twierdzi Tomasz Sarapata, prezes Bytomia.

Spadek po Silwanie

Na celowniku jest Warmia, państwowy producent płaszczy z Kętrzyna. Bytom czeka na zaproszenie do rokowań. Finału spodziewa się w pierwszej połowie 2008 r., a do końca 2007 r. giełdowa spółka ma od firmy Hako odkupić majątek produkcyjny i znak towarowy likwidowanej Silwany. Z przędz poliestrowych i wiskozowych zakład produkuje tkaniny przeznaczone m.in. do odzieży sportowej, plecaków i śpiworów. Zarząd uważa, że uzupełni to ofertę należącego do Bytomia Dolwisu, producenta podszewek wiskozowych, a maszyny w spadku po Silwanie wypełnią jego puste hale.

— Jeśli transakcja dojdzie do skutku, Dolwis wkrótce może niemal dogonić wyniki jednostkowe Bytomia, bo szacujemy, że Silwana może da nam 20 mln zł przychodów rocznie — mówi Tomasz Sarapata.

Przychody Dolwisu wynoszą ponad 30 mln zł, a Bytomia — około 55 mln zł.

Pora na detal

Giełdowa spółka nie ujawnia wartości akwizycji, ale wiadomo, że sfinansuje je z planowanej na styczeń emisji akcji serii J, która ma zapewnić około 30 mln zł. Część pieniędzy pójdzie na rozwój sieci sklepów. Obecnie logo Bytomia nosi 30 salonów w całym kraju. Do końca 2009 r. ma ich być 50.

Sprzedaż detaliczna daje grupie zaledwie 20 proc. obrotów. Resztę stanowi hurtowa sprzedaż odzieży, tkanin i podszewek oraz produkcja.

— Docelowo sprzedaż detaliczna będzie dawać nie więcej niż 50 proc. przychodów — zapewnia Tomasz Sarapata.

Spółka zainwestuje też w zakłady produkcyjne.

— Strach przed zalewem naszego rynku tanią odzieżą z Chin już minął. Dalej będziemy szyć w kraju — mówi Tomasz Sarapata.

Obecnie spółka ma dwa zakłady: w Bytomiu (o powierzchni 10,5 tys. mkw.) i w Tarnowskich Górach (7 tys. mkw.). Zarząd chce skoncentrować produkcję w jednym miejscu. Powiększy fabrykę w Tarnowskich Górach o 4 tys. mkw., a większość powierzchni w Bytomiu wynajmie.

— Koncentracja produkcji w jednym miejscu pozwoli nam oszczędzić 2,5 mln zł rocznie. Zmniejszą się rachunki za media i koszty logistyki — twierdzi Tomasz Sarapata.

Inwestycja pochłonie 25 mln zł. Spółka weźmie kredyt inwestycyjny, stara się też o dotacje unijne, które mogą pokryć nawet 40 proc. kwoty. Zwrotu z inwestycji spodziewa się za 4-5 lat.

— Dzięki nowemu parkowi maszynowemu nasza wydajność wzrośnie o 25 proc. — mówi prezes.

Dwa zakłady produkują 240 tys. sztuk garniturów rocznie, po rozbudowie fabryka w Tarnowskich Górach będzie ich wytwarzać 300 tys.

— Chcemy połowę produkować dla zewnętrznych odbiorców, a połowę pod własną marką — podsumowuje prezes.

okiem eksperta

Rafał Salwa

niezależny analityk

Postawić na salony i Bałkany

Plany ekspansji Bytomia do 2009 r. są realne, pod warunkiem uzyskania z nowej emisji około 30 mln zł. Wydatki inwestycyjne rzędu 25 mln zł na zakład produkcyjny w Tarnowskich Górach mogą być mniej efektywne niż rozbudowa sieci salonów firmowych. Bytom powinien wykorzystać siłę marki i stać się bardziej firmą dystrybucyjną niż produkcyjną. Ze względu na rosnące w kraju koszty produkcji oraz ewentualną ekspansję zagraniczną spółka powinna rozważyć przeniesienie przynajmniej części produkcji do takich państw, jak Bułgaria czy Rumunia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu