BZ WBK: Koniunktura na GPW wciąż w rękach polityków

BZ WBK
opublikowano: 04-03-2005, 17:50

Dzisiejsza sesja na GPW była drugą z rzędu sesją wzrostową po mocnym środowym spadku. Jak zwykle w takich przypadkach rynek przypomina trochę boksera po silnym ciosie, który potrzebuje trochę czasu aby dojść do siebie. Biorąc pod uwagę powyższe trudno było oczekiwać eksplozji popytu, a 1.10% wzrostu jest całkiem niezłym wynikiem.

Dzisiejsza sesja na GPW była drugą z rzędu sesją wzrostową po mocnym środowym spadku. Jak zwykle w takich przypadkach rynek przypomina trochę boksera po silnym ciosie, który potrzebuje trochę czasu aby dojść do siebie. Biorąc pod uwagę powyższe trudno było oczekiwać eksplozji popytu, a 1.10% wzrostu jest całkiem niezłym wynikiem.

Na korzyść byków działała pasywność strony podażowej, czego rezultatem były niezbyt wysokie obroty w trakcie sesji podciągnięte przez transakcje na fixingu. Inwestorzy zachodni, którzy dyktowali warunki gry na parkiecie w ostatnich miesiącach najwyraźniej zastanawiają się na razie jaką strategię przyjąć wobec polskiego rynku akcji, ale dzisiejszy powrót zainteresowania złotówką na rynku walutowym może zapowiadać bardziej energiczne działania popytu w poniedziałek. Największe wzrosty z WIG-u 20 zanotowały dzisiaj PKN Orlen (+2.44%), TPSA (+1.84%), Computerland (+1.67%) i Softbank (+1.74%). Bardzo dobrze zachowywały się również walory PKO BP (+1.82%), gdzie po raz drugi z rzędu na fixingu na zamknięcie zmieniły właściciela bardzo duże pakiety akcji. Z pozostałych spółek moją uwagę zwróciły Kredyt Bank (+2.45%) i Boryszew (+2.50%), które wydają się kończyć korekty techniczne. Interesująco wygląda również Impel (+2.45%), ale jak na wybicie z ponad 3 miesięcznej konsolidacji należałoby oczekiwać większej dynamiki ruchu.

Niemal 4% podrożały dzisiaj akcje Polifarbu Cieszyn, jednak po ostatnich spadkach jest to chyba marne pocieszenie dla ich posiadaczy, na domiar złego odbicie wygląda na typowy ruch powrotny do przełamanego wsparcia na poziomie 7zł, który będzie teraz silnym oporem dla kursu.

Na warszawskim parkiecie zadebiutowała dzisiaj kolejna spółka i nie był to debiut udany. W trakcie sesji kurs akcji Zetkamy spadał już niemal 20% poniżej ceny emisyjnej, aby zakończyć się 8.93% stratą dla inwestorów, którzy nabyli akcje na rynku pierwotnym. Zjawisko z pewnością nie jest budujące, ale na tym etapie hossy selekcja rynku jest coraz ostrzejsza i kupowanie wszystkiego co jest oferowane na rynku pierwotnym z pewnością nie jest receptą na pewny sukces.

 Dzisiejszy wzrost został trochę podrasowany na fixingu, ale nie zmienia to faktu, iż WIG 20 zdołał sobie poradzić z pierwszymi oporami technicznymi tzn. połową czarnej świecy z 02.03.2005 i strefą 2030 – 2035 pkt.

Krótkoterminowe oscylatory techniczne zeszły do stref wyprzedania, co będzie sprzyjało bykom w przyszłym tygodniu. Sądzę, że jeżeli na rynku nie pojawi się większa podaż już w poniedziałek, to rynek podejmie próbę powrotu do tendencji wzrostowej. Jako potwierdzenie tego scenariusza odebrałbym zamknięcie się indeksu WIG 20 powyżej 2055 pkt., a kolejny ważny cel to 2088pkt. Zejście indeksu poniżej 2015 pkt. będzie zapowiedzią dłuższej korekty i testowania mocnego wsparcia na poziomie 1970 pkt.

Wobec braku negatywnych impulsów z globalnego rynku (na razie) najważniejszym czynnikiem ryzyka na GPW jest sytuacja polityczna i jej interpretacja przez inwestorów zachodnich. Na razie ich reakcja jest nadspodziewanie spokojna, ale trzeba pamiętać, że wielu zarządzających zagranicznymi funduszami podejmuje decyzje inwestycyjne po lekturze analiz i raportów z Polski i może reagować z pewnym opóźnieniem.

Sławomir Koźlarek, makler DM BZWBK SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BZ WBK

Polecane