BZ WBK utworzył rekordowe rezerwy

ET
opublikowano: 03-03-2009, 00:00

Inne banki mówiły, że konserwatywnie szacują ryzyko. BZ WBK nie mówi — po prostu odpisał 300 mln zł.

Inne banki mówiły, że konserwatywnie szacują ryzyko. BZ WBK nie mówi — po prostu odpisał 300 mln zł.

Jeśli przyszłość polskiej gospodarki oceniać przez pryzmat rezerw zawiązanych w IV kwartale przez BZ WBK, to wygląda ona czarno. Bank zrobił odpisy na przeszło 300 mln zł — trzy razy wyższe, niż spodziewał się rynek.

— Ponad połowa odpisów to tzw. rezerwa IBNR, nieprzypisana do konkretnych kredytów, lecz zawiązana w oczekiwaniu na zdarzenia, które zaszły, ale jeszcze nie zostały udokumentowane — wyjaśnia Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP.

Jeśli inne banki, które też przecież w IV kwartale porobiły potężne rezerwy, wyjaśniały ten ruch konserwatywnymi metodami wyceny ryzyka, to BZ WBK jest tak zachowawczy, że dalej jest już tylko ściana.

Bank dmucha na zimne nie bez powodu. W jego portfelu kredytowym dwie trzecie to kredyty korporacyjne, a z tego 30 proc. przypada na deweloperów i budowlankę.

— Branża budowlana zagrożona jest upadłościami w tym roku, zatem ostrożna polityka banku wydaje się uzasadniona — mówi Hanna Kędziora.

Wysokie rezerwy fatalnie zaciążyły na wyniku z IV kwartału. Bank zarobił w końcu ubiegłego roku 40 mln zł, wobec 170 mln zł w tym samym okresie 2007 r. A jak zwraca uwagę Hanna Kędziora, gdyby nie dwie jednorazowe transakcje, wynik znalazłby się w okolicy zera. W całym roku grupa BZ WBK miała 855 mln zł zysku — o 10 proc. mniej niż przed rokiem.

Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego, uważa, że mimo słabych wyników, wysokich odpisów i dużego zaangażowania na niepewnym rynku budowlanym, sytuacja banku i tak jest lepsza niż niektórych konkurentów.

— Sytuacja płynnościowa prezentuje się nieźle, to samo dotyczy współczynnika wypłacalności. Bank nie jest obciążony walutowymi kredytami hipotecznymi. Z drugiej jednak strony należy spodziewać się spadku wpływów z wyniku odsetkowego, na który negatywnie wpłynie niższa marża, i niższych prowizji. Ale dotyczy to całej branży — mówi Andrzej Powierża.

Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK, zakłada, że w tym roku zyski sektora bankowego mogą spaść nawet o jedną trzecią. Zapowiedział jednak, że na tle konkurencji jego bank będzie się pozytywnie wyróżniał.

BZ WBK, który w ubiegłym roku wypłacił 219 mln zł dywidendy, w tym roku nie będzie dzielił się zyskiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy