C/Z i C/WK całej prawdy nie powiedzą

Kamil Koprowicz
opublikowano: 23-01-2012, 00:00

Sprawdziliśmy, kto na GPW wyróżnia się niskimi wskaźnikami rynkowymi. Po jesiennej przecenie kandydatów nie brakuje

Coraz częściej słychać, że akcje na GPW są tanie. I trudno się z tym nie zgodzić, jeśli weźmie się pod uwagę dwa najbardziej podstawowe i popularne wskaźniki rynkowe: cena/wartość księgowa (C/WK) i cena/zysk (C/Z). Obecnie za 1 zł majątku spółki giełdowej trzeba zapłacić jedyne 89 groszy (to mediana). To znacznie poniżej średniej historycznej, co charakteryzuje bessę.

Taniej niż 1 kg cukru

Postanowiliśmy przesiać giełdowe spółki. Najpierw z naszej orbity zainteresowań wyrzuciliśmy wszystkich emitentów o wskaźniku C/WK powyżej średniej rynkowej, dokonując jednocześnie niewielkiej selekcji (odrzuciliśmy firmy, które borykają się z poważnymi problemami finansowymi). Lista była i tak długa. Najlepiej pod kątem księgowym zaprezentowały się TelForceOne, Gant, MIT czy DSS — za 1 zł ich majątku trzeba obecnie zapłacić nie więcej niż 30 groszy.

C/WK to zbyt mało

Postanowiliśmy więc rozszerzyć naszą analizę o wskaźnik C/Z. Pokazuje on, ile trzeba zapłacić za 1 zł zysku firmy — im niższa wartość, tym teoretycznie atrakcyjniejsza inwestycja. Analitycy zwracają przeważnie uwagę na spółki z wynikiem poniżej 10. My zdecydowaliśmy się zaostrzyć wymagania i usunęliśmy z listy emitentów o wskaźniku C/Z powyżej 5. Najkorzystniej (przy C/WK poniżej 0,9) wypadły DSS, Getin Noble Bank, Calatrava, TUP, IQP i Centrozap. W przypadku każdego z wymienionych emitentów 1 zł historycznego zysku netto kosztowała mniej niż 2,5 zł. Trzeba zauważyć, że chodzi o zyski już osiągnięte przez emitentów. Tymczasem dla inwestorów, zwłaszcza instytucjonalnych, liczą się przede wszystkim przyszłe zyski, czyli prognozy. O te jednak trudno, zwłaszcza w przypadku mniejszych firm.

Część wspólna

Ostatecznie wyciągnęliśmy część wspólną — przemnożyliśmy wskaźniki cena/zysk i cena/wartość księgowa. Nasze zestawienie otwiera DSS. Dostawcy kruszywa drogowego czy kolejowego mocno dostało się od inwestorów w ubiegłym roku. Przecena akcji przyspieszyła po nagłej śmierci założyciela i jednocześnie prezesa spółki Jana Łuczaka. W czołówce znalazł się też TUP (inwestorzy wciąż unikają, jak mogą, spółki kojarzone z deweloperką), Centrozap (inwestorzy czują się nieco rozczarowani niezrealizowanymi obietnicami prezesa) czy Calatrava Capital (inwestuje w spółki, restrukturyzacje je, ewentualnie upublicznia lub sprzedaje).

Powrót PBG

Wśród blue chipów nasze kryteria spełniły PBG i Lotos. Kurs PBG, przedstawiciela sektora budowlanego, spadł w zeszłym roku o 67 proc. W momencie największej przeceny, na przełomie września i października, za 1 zł rocznego zysku trzeba było zapłacić zaledwie 3,1 zł. W cenie znalazły się już wszystkie problemy branży: niskie kontrakty na marżach, wysokie zadłużenie i oczekiwany spadek zamówień w 2013 r. Notowania były bliskie poziomu gotówki w kasie. Odbicie musiało więc nastąpić — od września kurs wzrósł o 40 proc. Mimo ostatniej poprawy notowań wskaźniki PBG wciąż wydają się atrakcyjne: C/Z wynosi 4, a C/WK 0,57. Analitycy prognozują, że 1 zł zysku na koniec roku będzie „kosztowała” 7 zł, podobnie jak na koniec 2013 r. Natomiast kurs Lotosu zanurkował w ubiegłym roku o 40 proc. Spółce zaszkodziłysłabsze od prognoz wyniki finansowe i perspektywa wprowadzania podatku od wydobycia ropy i gazu. 1 zł zysku Lotosu „kosztuje” 3,9 zł, a majątku — 39 groszy. Analitycy prognozują, że wartość wskaźnika cena/zysk paliwowego giganta wzrośnie do 6 w 2012 r. i wyniesie 4 w 2013 r.

Dobre wyniki, niskie wskaźniki

Do spółek z korzystnymi wartościami wskaźników C/Z i C/WK zaliczają się również przedstawiciele branży chemicznej — Azoty Tarnów oraz Puławy. Producenci nawozów notowali dobrą dynamikę wyników finansowych mimo dużej podatności na wahania koniunktury. Jedną z przyczyn poprawy wyników branży był niższy kurs złotego. Azoty Tarnów słabiej spisują się na warszawskim parkiecie. Kurs spółki próbował odrabiać wcześniejszą przecenę, jednak z początkiem stycznia znowu obrał południowy kierunek. Z kolei notowania Puław rosną od drugiej połowy grudnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy