CA wchodzi na giełdę

Małgorzata Birnbaum
14-12-2001, 00:00

Crédit Agricole, strategiczny inwestor Lukas Banku i EFL, wchodzi dziś na giełdę Euronext. Firma może zarobić nawet 3,6 mld EUR, które przeznaczy na akwizycje. Niewykluczone, że zainteresuje się bankiem w Polsce.

Crédit Agricole, który w Polsce ma 75 proc. w Lukas Banku i 50,13 proc. w Europejskim Funduszu Leasingowym, dziś wchodzi na giełdę Euronext w Paryżu.

Firma wprowadzi do obrotu 20 proc. akcji nowej spółki Crédit Agricole SA, do której należy 25 proc. sieci detalicznej oraz bank inwestycyjny CA Indosuez. Wartość oferty szacuje się na 3,6 mld EUR (13 mld zł). Jest to więc druga pod względem wartości oferta publiczna w Europie w tym roku, po tym, jak w lutym France Telecom sprzedał warte 5,6 mld USD (22,6 mld zł) akcje działu telefonii komórkowej Orange. Zainteresowanie ofertą Crédit Agricole było ogromne — nieoficjalnie wiadomo, że zamówienia na akcje złożyło 1,5 mln inwestorów detalicznych, a klienci instytucjonalni dwunastokrotnie przekroczyli limit. Pierwsi otrzymają 40-60 proc. akcji, drudzy — resztę. Firma miała zamiar wycenić akcje na 14,3-16,6 EUR (51,8-60,1 zł). Na rynku nie regulowanym dochodziło do transakcji, w których akcje wyceniano na 17,6-18 EUR (63,7-65,1 zł).

Pieniądze uzyskane z oferty publicznej spółka wyda na akwizycje. Najbardziej prawdopodobne wydaje się kupno 9,6 proc. akcji Crédit Lyonnaise, których sprzedaż rząd Francji zapowiada już od 1999 r. CA ma już w tym banku 10,3 proc. Także z wypowiedzi kierownictwa CA wynika, że będzie się koncentrował na krajowym rynku.

— Obecnie nie ma najlepszych warunków do fuzji z zagranicznymi firmami. W najbliższym czasie taki krok nie będzie miał dużego sensu — mówi Gilles de Margerie, dyrektor finansowy w Indosuez.

Niewykluczone jednak, że bank będzie chciał umocnić swoją pozycję w Polsce.

— Grupa Crédit Agricole przejmując EFL nie uzyskała dostatecznej skali działalności w systemie finansowym. Jeśli będzie chciała zaistnieć także w segmencie bankowym, może brać pod uwagę inwestycję w dużym polskim banku — mówi Marek Świętoń, analityk w ING BSK AM.

Jego zdaniem, Lukas Bank, który nie nadaje się do obsługi klientów instytucjonalnych i nie może konkurować pod względem sieci detalicznej, niekoniecznie zaspokoił apetyty Francuzów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / CA wchodzi na giełdę