Cała Polska będzie online za cztery lata

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 09-09-2011, 00:00

Tylko 17 proc. Polaków ma dostęp do szybkiego internetu. W 2015 będą mieli wszyscy.

Rząd podał rękę prywatnym firmom i przyspiesza zamalowywanie białych plam

Tylko 17 proc. Polaków ma dostęp do szybkiego internetu. W 2015 będą mieli wszyscy.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Tylko niespełna co piąty Polak ma dostęp do szerokopasmowego internetu o prędkości minimum 5Mb/s. W Korei Południowej jest to 6 na 10 mieszkańców, prawie tyle samo w Japonii i 51 proc. Rumunów.

— W 2008 r. rząd przyjął plan rozwoju społeczeństwa informacyjnego do 2013 r. Dotyczył trzech wymiarów. Pierwszym to człowiek — celem było przyspieszenie rozwoju kapitału intelektualnego Polaków dzięki wykorzystaniu technologii informacyjnych. W tym obszarze nic się nie zmieniło, wciąż jest bardzo źle. Drugi to gospodarka. Celem było przyspieszenie rozwoju firm dzięki innowacyjności — jest gorzej niż przed trzema laty. Wreszcie trzeci to państwo — w badaniach OECD dotyczących zaawansowania e-goverment w 2008 r. byliśmy w trzeciej trzydziestce, a teraz jesteśmy bliżej piątej. Na szczęście w ostatnich miesiącach obserwujemy spore przyspieszenie — mówi profesor Krzysztof Rybiński, rektor Vistuli.

Szerokopasmowy stół

Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury, jest optymistką. Przekonuje, że fatalne statystyki szybko się zmienią.

— Kluczem jest zbudowanie nowoczesnych sieci światłowodowych i radiowych umożliwiających szybkie transfery danych. Rolą rządu jest stworzenie otoczenia prawnego i dobrego klimatu dla tych inwestycji. Sporo już zrobiliśmy i nadal intensywnie pracujemy, m.in. nad rozporządzeniem w sprawie obowiązku wyposażenia nowo postawionych budynków w szybki internet i uwolnieniem częstotliwości 800 MHz z dywidendy cyfrowej. Pracujemy też z samorządami i prywatnymi firmami przy okrągłym stole szerokopasmowym — mówi Magdalena Gaj.

Jest już pierwsze porozumienie prywatnych firm (TP, Hawe i Alcatela), które chce za unijne pieniądze (w sumie nawet 4 mld zł) budować szerokopasmowe sieci. Resort infrastruktury namawia kolejnych prywatnych przedsiębiorców do udziału w tej operacji.

— Treść porozumienia trafi do wszystkich przedsiębiorców telekomunikacyjnych w tym tygodniu. Zapraszamy ich do udziału w zamalowywaniu białych plam. Oczekujemy, że zaoferują konkretne inwestycje. Wspólnymi siłami sprawimy, że szerokopasmowy internet będzie w zasięgu każdego Polaka w 2015 r. — mówi minister Gaj.

Iwona Wendel, podsekretarz stanu w MRR, twierdzi, że większość barier utrudniających budowę telesieci za unijne pieniądze została usunięta.

— W tym roku sprawy zdecydowanie przyspieszyły. Powstanie 20-30 tys. km sieci światłowodowej, którą na równych zasadach będą mogli wykorzystać wszyscy operatorzy. Do 2015 r. zrealizujemy cały plan — mówi wiceminister.

Impas przełamany

Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej (TP) jako pierwszy przełamał impas we współpracy przedsiębiorców z samorządowcami.

— W ciągu pięciu ostatnich lat brakowało zaufania na linii biznes-samorządy. Dyskusja sprowadzała się do regulacji i złej atmosfery wokół TP. Byli tacy, którym wydawało się, że można zbudować infrastrukturę internetową w Polsce bez naszego udziału. Mylili się — taki plan nie mógł się powieść. Teraz mamy zupełnie inną atmosferę. Włodarze Zielonej Góry działali szybko, przełamali impas i dali wzór innym samorządowcom, podobnie było w Pomorskiem. Teraz kolej na województwa wschodnie. Terminy naglą, bo możemy stracić unijne pieniądze — mówi szef TP.

Podkreśla, że nie stać nas na przeregulowanie, ciągłe dyskusje i straszenie monopolami.

— Musimy działać, a do tego potrzebujemy nie tylko dobrej woli instytucji publicznych, ale ich pełnego wsparcia. Ważne, żeby przedsiębiorcy mogli budować, a potem — na równych zasadach — mieć dostępu do klientów — dodaje Maciej Witucki.

4

mld zł Tyle może pochłonąć budowa szerokopasmowej sieci, którą planują prywatne firmy — TP, Hawe i Alcatel. Do współpracy zachęcają innych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu