Cały świat czeka na rozstrzygnięcie

Przemysaw Kwiecień
opublikowano: 07-07-2009, 00:00

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. To powiedzenie dobrze pasuje do mechanizmu oczekiwań odgrywających kluczową rolę na rynkach finansowych. W minionym tygodniu poznaliśmy wskaźniki aktywności w przemyśle wszystkich kluczowych gospodarek — ISM w USA i PMI w pozostałych krajach. Wszystkie odnotowały wzrost, co więcej, był to wzrost lekko powyżej oczekiwań. Wszystkie są nadal poniżej granicy 50 punktów (USA 44,8, strefa euro 42,6, Japonia 48,2, Wielkia Brytania 47), ale to już znacznie więcej niż niecałe 35 pkt notowane na przełomie roku. Trzeci miesiąc z rzędu chiński PMI utrzymywał się powyżej 53 pkt. Cztery miesiące temu taki rozwój sytuacji zostałby uznany za niepoprawnie optymistyczny. Podobnie jest teraz z oczekiwaniami na tak zwane ożywienie w kształcie litery V, czyli szybki powrót do wzrostu po silnym załamaniu. Ciągle słaby rynek pracy w USA nie jest teoretycznie przeszkodą w realizacji takiego scenariusza, gdyż reaguje on na zmiany koniunktury z opóźnieniem. Mimo iż w minionym tygodniu dane o aktywności spełniły oczekiwania, a zawiodły publikacje z rynku pracy, inwestorzy zareagowali bardzo nerwowo. Winić można relatywnie dobre dane z rynku pracy z maja, które wywindowały oczekiwania i po słabszych danych z czerwca w głowach inwestorów pojawiła się niepewność.

Od niepewności do większej korekty nie jest już daleko, zwłaszcza gdy za nami jest kilka miesięcy solidnych wzrostów. Takie ryzyko zwiększy się, gdy na wykresie indeksu SP 500 domknięta zostanie rysująca się formacja głowy (tegoroczne maksimum 957 pkt) i ramion (928 pkt — maksimum z minionego tygodnia oraz z 7 maja). Jej domknięcie nastąpiłoby w przypadku pokonania potencjalnie silnego wsparcia na poziomie 875 pkt i oznaczałoby perspektywę korekty do poziomu około 800 pkt.

Na to rozstrzygnięcie czeka niemal cały finansowy świat, z głównymi parami walutowymi (EUR/USD i GBP/USD) na czele. Jeśli zasiane w minionym tygodniu wątpliwości rzeczywiście przełożą się na większą korektę na amerykańskim rynku akcji, skutki odczuwać będziemy również na innych rynkach. Wpływ na GPW jest oczywisty, ale na kierunek czekają też rynki ropy i miedzi, a i zanotowane w ostatnich dniach umocnienie złotego postawione będzie pod sporym znakiem zapytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysaw Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy