Carolina Medical wejdzie w biomedycynę

Alina Treptow
opublikowano: 20-06-2011, 00:00

Spółka medyczna w przyszłym roku zadebiutuje na GPW. Chce przyciągać pacjentów z zagranicy.

Spółka medyczna w przyszłym roku zadebiutuje na GPW. Chce przyciągać pacjentów z zagranicy.

Carolina Medical Center (CMC), warszawska klinika ortopedyczna znana z medycyny sportowej, do nowego szpitala na warszawskich Stegnach chce ściągnąć zagranicznych pacjentów.

— Przede wszystkim z krajów skandynawskich, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Sukcesywnie budujemy sieć pośredników na tych rynkach — mówi Krzysztof Cetnar, prezes CMC.

W ciągu kilku lat turystyka medyczna ma przynieść CMC nawet 10 proc. przychodów. Tylko w tym roku na konto spółki trafi ponad 30 mln zł. O wyniku netto spółka nie informuje. Wiadomo, że po zrealizowaniu inwestycji w szpital, bieżący rok zakończy na minusie.

Według Adama Rozwadowskiego, prezesa Enel- Medu przed polskim rynkiem medycznym sporo pracy, jeśli ma być atrakcyjny dla zagranicznych pacjentów.

— A zdobycie zaufania wymaga czasu — uważa Adam Rozwadowski.

CMC po 11 latach działalności bez kontraktów NFZ i abonamentów, nawiązała współpracę z publicznym płatnikiem i podpisała umowę na 2,5 mln zł w obszarze ortopedii dziecięcej.

— Jest to niszowy i perspektywiczny obszar, który dotychczas był zaniedbywany na warszawskim rynku — przekonuje Krzysztof Cetnar.

CMC leczy pacjentów głównie z Warszawy i województwa mazowieckiego.

— Chcemy rozszerzyć ofertę na cały kraj. W planach mamy uruchomienie centrów rehabilitacji w największych miastach. Jednak diagnostyka i centrum operacyjne pozostaną scentralizowane, bo tylko w ten sposób będziemy w stanie utrzymać jakość usług— dodaje prezes.

To m. in. rozwój ogólnokrajowej sieci jednostek kieruje CMC w stronę giełdy. Spółka już wcześniej zapowiadała upublicznienie spółki, jednak w 2010 r. pozyskała inwestora — 23 proc. akcji kupił Medicover. Ewentualny debiut został przesunięty na koniec 2012 r.

— Obok działalności usługowej chcemy mocniej wejść w działalność naukowo-badawczą. Przyznajemy granty naukowe w obszarze biomedycznym i warto wykorzystać potencjał kadry dla rozwoju tej działki. Co istotne, będziemy prowadzili prace, których wyniki wykorzystamy w bieżącej działalności medycznej — zapowiada Krzysztof Cetnar.

Adam Rozwadowski zwraca uwagę, że CMC jest innowacyjną i dynamicznie rozwijającą się spółką.

— A doświadczenie, które zdobyła na rynku komercyjnym będzie mogła wykorzystać w nowych projektach — dodaje Adam Rozwadowski.

Obecnie głównym udziałowcem CMC jest nadal Waldemar Sielski, znany głównie z branży informatycznej (pierwszy szef Microsoftu w Polsce). Drugim jest cypryjska spółka Chione, znana akcjonariuszom Biotonu i kojarzona z Ryszardem Krauze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu