Cash Flow głęboko zanurkował

DTK
opublikowano: 12-06-2007, 00:00

Kurs spadł o 5,7 proc. To pokłosie tekstu, w którym ujawniliśmy, że prokuratura bada rzetelność prospektu windykatora.

Kurs spadł o 5,7 proc. To pokłosie tekstu, w którym ujawniliśmy, że prokuratura bada rzetelność prospektu windykatora.

Inwestorzy bardzo źle przyjęli wczorajsze doniesienia „PB” o tym, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), po sprawdzeniu zarzutów, dotyczących luk w prospekcie emisyjnym Cash Flow (CF), skierowała sprawę do prokuratury.

Już na otwarciu walory spółki kosztowały 17,98 zł, czyli o 6,8 proc. mniej niż na zamknięciu w piątek. W ciągu dnia kurs spadł aż o 14,3 proc., by odbić się od dna (przy 16,55 zł) i na fali wzrostów większości spółek odrobić większość strat (na zamknięciu: 18,20 zł). Obroty przekroczyły 10 mln zł i były znacznie wyższe niż średnie dla CF w czerwcu (883,1 tys. zł). Właściciela zmieniło aż blisko 300 tys. akcji, czyli około 12 proc. wszystkich będących w wolnym obrocie (resztę mają szef firmy Igor Kazimierski i wiceprezes Grzegorz Gniady).

Jak ujawniliśmy, prokuratura bada, czy nie doszło do naruszenia przez władze CF art. 100 ustawy o ofercie publicznej (grozi za to 5 mln zł kary i do 5 lat więzienia). W śledztwie sprawdzane są zarzuty, podane przez „PB” w serii publikacji z 2006 r. Chodzi m.in. o to, że w prospekcie CF nie ma ani słowa o mających ciemną przeszłość spółkach związanych z Igorem Kazimierskim i Grzegorzem Gniadym. Pod lupę śledczych trafiły też ujawnione na naszych łamach oskarżenia byłego kontrahenta CF — spółki Biel Capital, który twierdzi, że w latach 2002-2004 windykator nie miał poprawnie wybranego zarządu i rady nadzorczej!

Już po sesji zarząd CF wydał oświadczenie, w którym podane informacje nazwał „sensacyjnymi”, a opisywane zarzuty „bezpodstawnymi”. Nie odniósł się do faktu przekazania sprawy z nadzoru do prokuratury. Tymczasem KNF zawiadamia organy ścigania tylko wtedy, gdy w wyniku postępowania wyjaśniającego stwierdzi, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.

juŻ pisaliśmy

„PB” z 11 czerwca 2007 r.

Grzechy z przeszłości: Wczorajszy tekst w „PB” o tym, że niejasnościami wokół Cash Flow zajął się prokurator, wstrząsnął notowaniami spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DTK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy