Cash Flow nie dla drobnych inwestorów

Dawid Tokarz
10-03-2009, 00:00

Kryzys finansowy to okres prosperity dla firm windykacyjnych, szczególnie największych, takich jak Cash Flow (CF). Notowana na giełdzie spółka ma jednak coraz gorsze wyniki finansowe, a jej kurs testuje historyczne minimum. Powód? Ujawniony przez "PB" w grudniu 2008 r. konflikt największych akcjonariuszy CF: Igora Kazimierskiego (dysponuje 38,1 proc. akcji spółki) i Grzegorza Gniadego (28,6 proc. kapitału).

Obaj właśnie uznali, że wcześniejsze wzajemne zarzuty o brak uprawnień do kierowania spółką (bada je sąd) i działanie na jej szkodę poprzez wyprowadzanie pieniędzy (tym zajmuje się prokuratura) niewystarczająco ich kompromitują. I od słów przeszli do czynów. Skutek? Od kilku dni przed siedzibą spółki zbierają się nie jej kontrahenci, lecz ochroniarze i policjanci starający się nie dopuszczać do rękoczynów. Wczoraj także. Dodatkowo spółkę może pogrążyć, że wielu pracowników woli przeczekać zamieszanie w firmie, idąc na urlop. Panowie! Wprowadzając CF na warszawski parkiet w maju 2006 r., obiecywaliście, że "inwestorzy jeszcze nieraz o was usłyszą". Czy o taki właśnie rozgłos chodziło?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cash Flow nie dla drobnych inwestorów