Cash Flow z powodu Primy Charter odwołał prognozy

Katarzyna Latek
opublikowano: 08-02-2008, 00:00

Cash Flow przyznał w końcu, że może ponieść straty na inwestycji w czarterową spółkę. Szuka kupca na jej udziały.

Windykator szykuje przebudowę struktur grupy

Cash Flow przyznał w końcu, że może ponieść straty na inwestycji w czarterową spółkę. Szuka kupca na jej udziały.

Giełdowy Cash Flow zdecydował, że sprzeda udziały w przewoźniku lotniczym Prima Charter (PCh). I nie tylko swoje. Jak poinformowała wczoraj wieczorem spółka, dołączyły do niej inne podmioty, które także chcą wyjść z pechowej inwestycji. W sumie na sprzedaż jest 34 proc. obecnego kapitału zakładowego Primy Charter oraz weksle i wierzytelności.

Szli w zaparte

„Puls Biznesu” już w październiku poinformował jako pierwszy, że Cash Flow ukrywa przed inwestorami rzeczywistą sytuację w Prima Charter. Pisaliśmy wtedy, że z raportów windykatora wynika, że PCh to spółka z kapitałem 75,6 mln zł, objętym m.in. przez poważnego inwestora (TFI Opera), a na przełomie 2007 r. i 2008 r. zadebiutuje na warszawskiej giełdzie. Tymczasem z naszych danych wynikało, że zarejestrowany kapitał PCh to 40 mln zł, TFI Opera nie jest jej udziałowcem, a debiut spółki na GPW jest nierealny. Choćby dlatego, że generuje ona duże straty. Po naszym tekście sprawą zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego.

To nie był jednak koniec. W styczniu ostatecznie informacje „PB” potwierdziły się. Okazało się, że zarząd Prima Charter wystąpił o upadłość firmy. Do tego jednak nie doszło. Kilka dni temu odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy Primy Charter, które uchwaliło podwyższenie kapitału z 75,6 mln zł do 120 mln zł. W podwyższeniu udziału jednak nie weźmie Cash Flow — pozostali inwestorzy nie chcą współpracować z giełdowym windykatorem.

Wcześniej, niż przyznawał się do tego Cash Flow, pisaliśmy także o możliwych stratach, które może ponieść giełdowa spółka na inwestycji w Prima Charter. Wczoraj firma to potwierdziła. Cash Flow podaje, że podjął decyzję o odwołaniu prognoz na lata 2007-2009. Zakładano, że spółka osiągnie w 2007 roku 7,5 mln zł zysku netto, a w latach 2008 i 2009 roku odpowiednio 8,5 mln zł i 9,3 mln zł.

„Cash Flow ocenia inwestycję w Prima Charter jako inwestycję o podwyższonym poziomie ryzyka” — napisano w komunikacie giełdowym (poświęconym zresztą wprowadzeniu międzynarodowych standardów rachunkowości).

Spółka podaje, że ryzyko związane jest z niedawnymi postępowaniami upadłościowymi, zaprzestaniem prowadzenia działalności operacyjnej przez przewoźnika oraz planami rozwoju przewoźnika opracowanymi przez jego obecny zarząd.

Teraz holding

Cash Flow podał też, że zamierza przyjąć strukturę holdingową. Strategia rozwoju spółki zakłada przekształcenie się z pojedynczej firmy wyspecjalizowanej w windykacji, faktoringu i obrocie wierzytelnościami w holding kontrolujący wiele spółek zależnych. Zarząd uważa, że w tej postaci grupa będzie mieć m.in. większe możliwości pozyskiwania kapitału oraz łatwiejsze będą przekształcenia własnościowe przejmowanych spółek. Grupa ma poprawić też przychody i zyski spółek zależnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane