Casus Daewoo powinien być przestrogą

Jacek Pochłopień
27-10-2000, 00:00

Casus Daewoo powinien być przestrogą Kiedy w roku 1995 ważyła się przyszłość FSO, chętnych do zainwestowania w zakłady nie brakowało. Do najpoważniejszych należeli General Motors i Daewoo. Amerykanie nie byli rozpieszczani. Decydentom nie podobały się pomysły restrukturyzacji i redukcji zatrudnienia, a poza tym uważali, że GM za mało chce dać polskiej motoryzacji. Wybór ofert przypominał konkurs piękności — decydowały nie racjonalne argumenty, ale obietnice. Daewoo przedstawiało świetlane wizje utrzymania zatrudnienia i rozwoju polskiego przemysłu. Pod wpływem koreańskich argumentów Amerykanie też...

Kup subskrypcję i zyskaj
nieograniczony dostęp do Pulsu Biznesu

Już teraz możesz kontynuować lekturę tego artykułu, wystarczy, że zdecydujesz się na subskrypcję

Basic
  • Nieograniczony dostęp do newsów, analiz i komentarzy „Pulsu Biznesu”
  • Milion archiwalnych artykułów
  • Aplikacja na smartfony i tablety
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
79 zł 64,23 zł netto
229 zł 186,18 zł netto
449 zł 365,04 zł netto
769 zł 625,20 zł netto
Premium
  • Nieograniczony dostęp do newsów, analiz i komentarzy „Pulsu Biznesu”
  • Milion archiwalnych artykułów
  • Aplikacja na smartfony i tablety
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
  • Unikatowe raporty branżowe
  • Wszystkie e-wydania „Pulsu Biznesu” wcześniej niż w papierze — już o 22:00
  • Dostęp do systemu wiedzy prawnej LexBiznes
  • 5% rabat na szkolenia i konferencje
129 zł 104,87 zł netto
369 zł 300,00 zł netto
649 zł 527,64 zł netto
1099 zł 893,50 zł netto
1389 zł 1129,27 zł netto
1699 zł 1381,30 zł netto

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Casus Daewoo powinien być przestrogą