Catalyst: 130 mln zł na start

  • Emil Szweda
13-01-2017, 16:13

Już nie tylko prasa i przedstawiciele firm pożyczkowych krytykują resort sprawiedliwości za projekt ustawy antylichwiarskiej, ale także inne resorty i urzędy. Czy to wystarczy, by wyciągnąć branżę z potencjalnych tarapatów?

Być może. Tylko być może, ponieważ projekt ograniczenia pozaodsetkowych kosztów pożyczek pozabankowych od początku nie opierał się na badaniach rynku (choć przywoływano regulacje w innych krajach), a bardziej na widzimisię urzędników, co nie przeszkodziło mu ujrzeć światła dziennego. Jeśli ustawa w obecnym kształcie – mimo krytycznych opinii ze strony NBP czy resortu finansów - będzie przepychana przez rząd i parlament, być może należy traktować ją jako element wewnątrz rządowych rozgrywek niż rzeczywistą chęć opartej na zdrowych zasadach regulacji rynku.

Antagonistom projektu przybył w sukurs naciągany argument – Marka, dawniej firma obecna także na Catalyst – złożyła jeszcze przed końcem roku wniosek o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego. Nie jest to jednak najlepszy przykład na to, że nowe prawo – zanim jeszcze powstało – uderza w firmy pożyczkowe. Owszem, Marka próbowała w grudniu jeszcze jednej emisji obligacji i być może ona nie powiodła się właśnie ze względu na publikację projektu ustawy. Ale Marka przeżywała już wcześniej duże kłopoty, o czym nie raz w Obligacje.pl pisaliśmy. Jest to raczej przykład na to, że firmy pożyczkowe – mimo naliczanych opłat i prowizji – działają w sferze wysokiego ryzyka gospodarczego udzielając pożyczek osobom, które nie mogą lub nie chcą pożyczać w bankach, a cena tego ryzyka naliczana w finalnym koszcie pożyczki, nie zawsze jest wystarczająca. Zwłaszcza na rozdrobnionym i konkurencyjnym rynku polskim.

W tych dniach o prolongacie spłaty obligacji poinformował także Biomax (planuje spłacić obligacje, po pozyskaniu inwestora). Zarówno Marka jak i Biomax przeprowadzały w przeszłości tzw. małe publiczne emisje obligacji i wpisują się w ponure statystyki Catalyst – 26 proc. emisji o wartości do 10 mln zł nie zostało wykupionych w 2016 r. i nie jest to wynik przypadkowy (historycznie oscyluje powyżej 20 proc.). Bezpieczniej (choć mniej zyskownie) celować więc w większe spółki i emisje – z zapadających wszystkich serii obligacji w 2016 r. nie spłaconych zostało 3,6 proc. (głównie właśnie małych firm).

Z drugiej strony, szklanka jest w ponad 74 proc. pełna – taki odsetek małych emisji był spłacany prawidłowo. Dlatego poszukując wyższych stóp zwrotu inwestorzy mogą przyjrzeć się ofercie Fachowcy.pl – spółka oferuje 8,5 proc. za dwuletnie obligacje o wartości do 6 mln zł.

Od poniedziałku rusza oferta starego znajomego – Best w ciągu trzech ostatnich lat skierował do inwestorów indywidualnych sześć emisji publicznych. Tym razem stara się o 30 mln zł na 4,5 roku  w zamian za 3,3 pkt proc. marży ponad WIBOR 3M. Jest to trzecia w tym roku duża emisja publiczna adresowana do detalicznych inwestorów. Przed rokiem sezon emisji wystartował w lutym (zainicjował go właśnie Best), a mimo to rok 2016 okazał się rekordowym pod względem wartości i liczby przeprowadzonych ofert publicznych. Licznik roku 2017 już bije i po pierwszym miesiącu roku wynik nie będzie niższy niż 130 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Catalyst: 130 mln zł na start