CDM Pekao: trudny rok przed sektorem bankowym

Paweł Kubisiak
16-06-2001, 08:18

Sektor bankowy stanowi poważny segment rynku giełdowego i to zarówno pod względem kapitalizacji jak i realizowanych obrotów. Ma nieco ponad 27 proc. w głównym indeksie warszawskiego parkietu tj. WIG 20. Oznacza to, że zmiany kursów akcji krajowych banków mają istotny wpływ na postrzeganie rynku i panujące na nim nastroje. Mimo dobrej końcówki 2000 roku oceny sektora uległy jednak pogorszeniu.

- Banki są w jakościowo nowej sytuacji. Chodzi tu głównie o utrzymujący się od dłuższego czasu wysoki poziom stóp procentowych, który wbrew dotychczasowym doświadczeniom wpływa negatywnie na marże. Ponadto konkurencja na rynku wciąż rośnie– uważa Artur Szeski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa inwestycyjnego CDM Pekao S.A.

Wysoki poziom stóp procentowych był dla banków zwykle korzystny, gdyż pozwalał na osiąganie większych marż odsetkowych. Tymczasem długotrwałe działanie w środowisku wysokich stóp powoduje istotne schłodzenie popytu kredytowego i problemy z jakością portfeli kredytowych. Banki reagują na zmniejszenie popytu działaniami zmierzającymi do obrony marży odsetkowej. To z kolei oznacza, że obniżki oprocentowania depozytów są głębsze niż kredytów. Nie zawsze jednak takie działania są w pełni skuteczne.

- Pogorszenie sytuacji gospodarczej kraju powoduje, że przyrost depozytów w bankach stosujących taką politykę relatywnie niskiego oprocentowania jest niewielki. Innym z powodów tego stanu rzeczy jest rosnąca konkurencja zwłaszcza ze strony instytucji działających przez Internet oferujących lepsze warunki deponowania i oprocentowania wolnych środków – twierdzi Artur Szeski.

Innym niekorzystnym czynnikiem jest pogarszanie się jakości portfeli kredytowych. Zjawisko to jest już widoczne od trzeciego kwartału ubiegłego roku, co zmusza wiele banków do tworzenia znaczących rezerw zwiększających koszty.

- Dodatkowo w 2000 roku zaostrzeniu uległy przepisy dotyczące tworzenia rezerw na ryzyko kredytowe. Wprowadzenie nowych norm zmusiło m.in. banki do wykazania kolejnych potencjalnych zagrożeń i zabezpieczenia się przed nimi – twierdzi Artur Szeski.

Pogorszenie się jakości portfeli kredytowych powoduje również, że banki nie uzyskują takich przychodów odsetkowych jakie mogłyby wynikać z udzielonych pożyczek. Jeżeli do tego dodać stagnację pod względem pozyskiwania nowych kredytobiorców, to sytuacja w obszarze działalności kredytowej nie wygląda optymistycznie.

Przedsiębiorstwa działające na krajowym rynku niechętnie ubiegają się o nowe pożyczki, głównie ze względu na trudniejsze warunki gospodarowania. Głównym czynnikiem skłaniającym zarządy do powstrzymania się z takim decyzjami jest spadające tempo wzrostu gospodarczego Polski.

- Przedsiębiorstwa nie widzą potrzeby zaciągania kredytów inwestycyjnych, czy nawet obrotowych w sytuacji gdy nie widzą możliwości uplasowania na rynku większej liczby produktów. Dużo wolniej niż ubiegłych latach rośnie również zapotrzebowanie na kredyty ze strony gospodarstw domowych – uważa analityk.

Poza wymienionymi tendencjami dotyczącymi całego sektora, wiele barier w uzyskaniu lepszych wyników finansowych znajduje się w samych bankach, co może też negatywnie wpłynąć na giełdowe notowania. Przede wszystkim chodzi tu o obciążenia finansowe związane z przeprowadzanymi fuzjami. Połączenie BPH z PBK i WBK z Bankiem Zachodnim w pierwszym etapie przyczyni się zapewne wygenerowania znaczących kosztów. Jeżeli takie wystąpią to trudno będzie spodziewać się wzrostów kursów akcji, czy nawet utrzymania ich na obecnym poziomie.

- W długim okresie obie fuzje powinny jednak przynieść efekt synergii i to zarówno kosztowych jak i dochodowych. Dodatkowo pozytywne znaczenie, zwłaszcza dla giełdowych inwestorów powinno mieć zwiększenie kapitalizacji i płynności akcji połączonych instytucji – mówi specjalista z CDM Pekao S.A.

Nienajlepiej przedstawia się również sytuacja w innych bankach. BRE Bank musi ponieść znaczące koszty związane z uruchomieniem i rozwojem Mulibanku. Dodatkowo konieczne będzie dokapitalizowanie Bestu, który ostatnio znacząco zrewidował swoje wyniki w dół. Z kolei niekorzystny wpływ na notowania BSK mogą mieć nie znane jeszcze szczegóły dotyczące połączenia z polskim oddziałem ING. Mimo ustabilizowania się sytuacji w akcjonariacie BIG BG i przejęcia Banku Handlowego przez Citibank również w tych podmiotach nie widać wyraźnych sygnałów mogących skłaniać do wzmożonych zakupów ich akcji.

- Za to ze względu na planowane przekroczenie 50 proc. zaangażowania w Kredyt Banku przez KBC, krótkoterminowo spekulacyjna inwestycja w te akcje może przynieść zyski. Długoterminowo, mimo że fundamentalnie spółka nie wygląda źle, to jej cena rynkowa jest obecnie na tyle wysoka, że trudno oczekiwać dalszego wzrostu kursu – uważa Artur Szeski.

W jego ocenie dziś dobrze postrzegane jest również Pekao S.A., które dotychczas pod względem uzyskiwanych wyników pozytywnie zaskakiwało inwestorów.

Obecnie jedynie ożywienie w gospodarce może w sposób istotny wpłynąć na giełdowe notowania wszystkich akcji spółek z sektora bankowego. Być może przyczyni się do tego oczekiwana na czerwiec-lipiec obniżka stóp procentowych, szacowana na około 150 punktów. Gdyby taki scenariusz został zrealizowany, to jest szansa na to, aby w III lub IV kwartale 2001 roku nastąpiło w gospodarce ożywienie, które przełożyłoby się na lepsze wyniki banków zapewne dopiero na początku następnego roku.

- Inwestorzy prawdopodobnie jednak takich informacji nie zdyskontują, aż do momentu pojawienia się pierwszych sygnałów o faktycznej poprawie koniunktury na rynku usług bankowych. Dlatego też dla całego sektora wydaliśmy rekomendację „neutralnie” co oznacza, że według naszych oczekiwań w najbliższych miesiącach ceny akcji poszczególnych spółek będą zmieniały się w stosunku do WIG o co najwyżej 10 proc. – dodaje Artur Szeski.

Rekomendacje dla banków wydane przez analityków CDM Pekao w 2001 roku:

BPH i PBK - Neutralnie, BSK - Sprzedaj w wezwaniu, Kredyt Bank – Neutralnie, WBK – Neutralnie, Handlowy - Neutralnie

W piątek na warszawskiej giełdzie sektor bankowy był jedynym który obronił się przed spadkami. Olbrzymia większość spółek uległa przecenie, podczas gdy kursy większości banków pozostały bez zmian lub odnotowały niewielki wzrost.

TF, PK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CDM Pekao: trudny rok przed sektorem bankowym