Cel: wyrosnąć na markach i detalu

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 05-09-2006, 00:00

Warszawski dystrybutor odzieży i sprzętu outdoorowego, Euromark, chce dołączyć do grona giełdowych firm handlowych. Jednym spółkom z tej grupy strategia rozwoju oparta na projektowaniu i sprzedaży udała się rewelacyjnie (LPP, CCC), inne miały przejścia (Artman), są też takie, które obecność na giełdzie po prostu przerosła (Redan). Jak poradzi sobie Euromark? Spółka ma duży potencjał, ale kluczowym warunkiem jej powodzenia na rynku będzie efektywna rozbudowa sieci detalicznej.

Dziś dla inwestorów zainteresowanych ofertą akcji najważniejsza jest cena emisyjna. Firma ustaliła maksymalny jej poziom na 20 zł. Przy nim wartość najpopularniejszego wskaźnika P/E dla roku obrachunkowego 2005-06 wynosi 40, a dla 2006-07 — 25. Uroczniona wartość tego wskaźnika dla branży handlowej na GPW po pierwszym półroczu to 26,11. Wydaje się więc, że o maksymalnym poziomie cenowym Euromark może zapomnieć. Tym bardziej że oferujący akcje spółki — Millennium DM — wycenia akcje na 16,7 zł. Szacunkowe P/E dla tej ceny to odpowiednio 31,1 i 20,4.

Wydaje się, że ostateczna cena emisyjna zosta- nie ustalona poniżej wyceny oferującego. W odróżnieniu od innych debiutantów Euromark poda ją przed rozpoczęciem zapisów, co jest zdecydo- wanie korzystne dla inwestorów indywidualnych, którzy w większości pierwszych ofert publicznych muszą składać zapis, zanim poznają ostateczną cenę.

Firma jest największym podmiotem na swoim rynku i właścicielem znanych, silnych marek Campus i Alpinus (kupiona od BWE, ale niespłacona w całości). Model biznesowy Euromarku jest doskonale znany inwestorom giełdowym: spółka zleca produkcję firmom zewnętrznym (głównie w Chinach), sama zajmuje się zarządzaniem markami i dystrybucją produktów. Na razie prowadzi sprzedaż głównie za pośrednictwem hurtowników, ale Euromark kładzie w strategii nacisk na rozwój sprzedaży detalicznej i budowę sieci Planet Outdoor. Uniezależni to go od dużych odbiorców i pozwoli na zarabianie na marży detalicznej.

Prognozy zapowiadają bardzo wysoki, bo około 40- -procentowy wzrost sprzedaży rocznie aż do ponad 155 mln zł w roku obrachunkowym 2007-08. Wydaje się, że firma ma warunki do szybkiego rozwoju, zwłaszcza jeśli otrzyma pieniądze od inwestorów, które zasilą jej kapitał obrotowy. Atrakcyjnie prezentują się wskaźniki rentowności Euromarku. Spółka zapowiada utrzymanie w kolejnych latach dotychczasowej 10-procentowej marży netto. Giełdowy Artman, który specjalizuje się w niszy odzieży młodzieżowej, osiąga na tym poziomie marżę 2,57-procentową.

Nisza rynkowa, w której działa Euromark, jest bardzo perspektywiczna. Spółce sprzyjać będą trendy konsumenckie w krajach unijnych, gdzie kładzie się nacisk na zdrowy tryb życia. Jednak jej szacunki finansowe trzeba uznać za wyśrubowane. Euromark wysoko stawia sobie poprzeczkę. Silnym atutem na polskim rynku jest wysoka ocena klientów dla marek firmy. Spółka eksportuje wyroby do krajów europejskich z Wielką Brytanią na czele. Warto dodać, że prezes Euromarku jest wspólnikiem angielskiego TMR Investments, głównego udziałowca emitenta.

Niemal połowę oferty stanowią „stare” akcje należące do dotychczasowych udziałowców. Sprzedaż tego pakietu władze Euromarku tłumaczą koniecznością uregulowania zobowiązań TMR Investment oraz zwiększeniem free float akcji na giełdzie. Dużą część pieniędzy z oferty (20-30 mln zł) spółka chce przeznaczyć na przejęcia, ale nie podaje sprecyzowanych planów akwizycji. Wydaje się jednak, że na celowniku znajdą się firmy uzupełniające ofertę lub marki, które Euromark będzie przejmować (jak było w przypadku Alpinusa).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu