Cena przestaje mieć znaczenie

TOMASZ ŻYCKI, dyrektor Seata w Polsce
12-07-2017, 22:00

Rynek motoryzacyjny na świecie, w Europie i oczywiście w Polsce nieustannie ewoluuje.

 Zmiany dotyczą nie tylko technologii, ale także, a może nawet przede wszystkim, sposobu użytkowania auta. Coraz mniej osób potrzebuje mieć własny samochód, a jednocześnie coraz więcej chce nim jeździć. Co ważne: to się nie wyklucza.

Oczywiście tempo zmian jest różne w różnych krajach. Na zachodzie Europy wyraźnie odchodzi się od „komunikowania” samochodów ceną. Przybywa klientów, którzy nie interesują się ceną auta, często nawet jej nie znają i zupełnie się nią nie interesują. To, co jest dla nich istotne, to miesięczny koszt utrzymania samochodu.

Również polski rynek zmierza w tym kierunku. W polskich salonach Seata już dzisiaj bardziej niż cena samochodu wyeksponowana jest miesięczna rata leasingu, kredytu lub wynajmu. Nasi sprzedawcy coraz częściej rozmawiają z klientami nie o cenie samochodu, lecz o miesięcznym budżecie przeznaczonym na pojazd. Ważne jednak, że „coraz częściej” nie znaczy, że często. Polska jest pod tym względem specyficzna. Lata komunizmu zrobiły swoje. Polacy nie zdążyli się jeszcze nacieszyć tym, że mogą posiadać. Dlatego cały czas wolą tę formę. Tak zwany Zachód już dawno zaczął odchodzić w motoryzacji od posiadania na rzecz użytkowania. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że tak samo stanie się również w Polsce. Pytanie tylko kiedy.

Odpowiedź na nie jest ważna. Znamy kierunek, ale nie znamy prędkości. Już dziś są w Polsce oferty, dzięki którym po wpłacie 30 proc. wartości samochodu można nim podróżować, wydając miesięcznie jedynie 333 zł. I to wszystko. Całkowity koszt posiadania to właśnie te 333 zł miesięcznie. Poza paliwem oczywiście. Obok tej informacji musi się jednak pojawić druga: o cenie. Polacy wciąż nie ufają kredytom. Szukają gwiazdek i drobnego druku. Dlatego chcą znać cenę.

Wprowadzając na rynek nową Ibizę, mieliśmy pomysł, żeby jej cennik nie zawierał… cen. Przy poszczególnych wersjach auta miały się pojawić tylko informacje o miesięcznej racie. Po rozmowach z dealerami i klientami doszliśmy jednak do wniosku, że dzisiaj mogłoby się to jeszcze nie udać. Wydaje mi się, że na taki ruch jest jeszcze za wcześnie. Jednoczenie jestem pewien, że w przyszłości ceny znikną z salonów Seata. Podobnie zachowają się także nasi konkurenci. Ceny po prostu przestają mieć znaczenie. Liczy się miesięczny koszt utrzymania auta. Seat w tym aspekcie jest w czołówce w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ ŻYCKI, dyrektor Seata w Polsce

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Cena przestaje mieć znaczenie