Czytasz dzięki

Cena ropy z coraz mniejszym wzrostowym potencjałem

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 09-06-2020, 11:53

Mimo wzrostowego początku, wczorajsza sesja na rynku ropy naftowej zakończyła się na minusie. Optymizm wywołany reakcją na decyzję OPEC+ o przedłużeniu cięć produkcji ropy, jak również informacjami o rekordowym imporcie ropy do Chin, nie wystarczył na długo.

Notowania ropy naftowej z tygodnia na tydzień mają coraz mniejszy potencjał do zwyżek. Maj był na tym rynku miesiącem wyjątkowo spektakularnych wzrostów, jednak była to głównie reakcja na dramatyczne zniżki notowań ropy w marcu i kwietniu. Tymczasem teraz pojawia się wiele pytań na temat tego, czy obecne fundamenty rynkowe wystarczą do utrzymania wzrostów.

Pomijając kwestie odbicia się cen ropy w górę po wcześniejszych spadkach, głównym motorem do zwyżek notowań tego surowca z fundamentalnego punktu widzenia mogą być działania OPEC+, zmiany zapasów paliw w USA oraz otwieranie się kolejnych gospodarek po restrykcjach związanych z pandemią.

Wszystkie te czynniki obecnie występują, jednak są obarczone dużą dozą niepewności. Państwa OPEC+ co prawda przedłużyły rekordowe cięcia wydobycia, ale zrezygnowały z dodatkowych, dobrowolnych cięć, które wprowadziły w życie wcześniej (pierwsza zrobiła to Arabia Saudyjska, za nią podążyło kilka państw rejonu Zatoki Perskiej). Zapasy ropy w USA zaczynają spadać, jednak brakuje w tym procesie systematyczności. Z kolei proces otwierania się gospodarek budzi wiele pytań o jego tempo i zasadność, zwłaszcza że w niektórych częściach świata przyspieszył on tempo rozprzestrzeniania się koronawirusa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane