Centra garną się nad Odrę

Agata Ałykow
opublikowano: 19-11-2009, 00:00

Niedawno miasto skusiło koncern IBM, a już szykuje kolejną podobną inwestycję. Bomba ma wybuchnąć pod koniec listopada.

Wrocław jest w naszym kraju prymusem w pozyskiwaniu firm z branży BPO

Niedawno miasto skusiło koncern IBM, a już szykuje kolejną podobną inwestycję. Bomba ma wybuchnąć pod koniec listopada.

Na razie inwestycja jest trzymana w głębokiej tajemnicy. Wiadomo tylko, że po raz kolejny chodzi o nowoczesne technologie. Jak Wrocławiowi udaje się sztuka zdobywania takich inwestorów?

— Naszym prawdziwym skarbem są ludzie. Mieszkańcy mają ogromną ambicję, by ciągnąć miasto w górę. Dlatego znoszą między innymi tak wiele niedogodności związanych z rozwojem infrastruktury miejskiej, poprawiającej standard życia. Jest niezbędny nie tylko im, ale także po to, by inwestorom chciało się u nas otwierać firmy — twierdzi Dariusz Ostrowski, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Przez ARAW przechodzą wszyscy, zwłaszcza zagraniczni inwestorzy, którzy we Wrocławiu chcą robić interesy. Agencja zajmuje się tworzeniem możliwie najlepszych warunków dla funkcjonowania biznesu. Spina w całość działania urzędników, możliwości uczelni, oczekiwania inwestorów. Ułatwia kontakty, pracuje nad rozpoznawalnością miasta, wskazuje, co powinno się w nim zmienić, by było komu tworzyć nowe miejsca pracy.

— W rankingu polskich marek jesteśmy u szczytu — bardzo blisko Krakowa i dużo przed Warszawą. Powód? Przez kilka ostatnich lat pracowaliśmy nad tym, by budować jak najlepszą opinię miasta, pokrywającą się z rzeczywistością — mówi Dariusz Ostrowski.

Najważniejsze pieniądze

Same ambicje wrocławian to jednak za mało, by przyciągnąć inwestorów. Najważniejszy jest dostęp do wykształconej kadry pracowniczej i wysokość oczekiwanych przez nią zarobków.

Jak twierdzą inwestorzy, tu jest pies pogrzebany. Warszawa i Kraków są za drogie. Pracownicy oczekują tam bardzo wysokich pensji, często nieadekwatnych do kwalifikacji.

— Wrocław jest pod tym względem konkurencyjny — twierdzi Dariusz Ostrowski.

Z ubiegłorocnego raportu przygotowanego przez Colliers International i Atria Real Estate Partners wynika, że wkrótce może się to jednak zmienić, bo i we Wrocławiu pracownicy mają coraz większe ambicje finansowe. Na razie jednak przeciętne wynagrodzenie przekracza nieco 3 tys. zł w sektorze prywatnym i publicznym.

Atutem miasta jest trzeci co do wielkości w kraju — po Warszawie i Krakowie — ośrodek akademicki. Wrocław ma duże środowisko studentów, kształcących się na pięciu uczelniach publicznych i w kilku wyższych szkołach prywatnych. Absolwenci sprawnie posługują się językami obcymi. A uczelnie dostosowują programy kształcenia do potrzeb inwestorów. Prym w tej dziedzinie wiedzie Politechnika Wrocławska. Zaangażowała się w tworzenie Wrocławskiego Centrum Badań EIT Plus, gdzie mają powstać laboratoria nanotechnologiczne, inteligentnych technologii i biotechnologiczne. Jako jedyna w Polsce współpracuje z koncernem Microsoft. To także dlatego wiele zagranicznych przedsiębiorstw, które zdecydowały się na działalność w Polsce, postrzega Wrocław jako idealne miejsce do prowadzenia biznesu.

Urzędnik zachęca

Nie bez znaczenia jest także zaangażowanie miasta w pozyskiwanie inwestorów.

Najlepszym przykładem jest błyskawiczna decyzja rady miejskiej o utworzeniu w centrum Wrocławia części Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Powstała z myślą o IBM, który w stolicy Dolnego Śląska utworzy ogromne centrum informatyczno-usługowe. Zatrudni aż 3 tysiące pracowników, którzy zajmą się m.in. administrowaniem, konserwacją i obsługą systemów informatycznych, sieci, baz danych i aplikacji dla koncernu i dla jego klientów.

Ale na tym nie koniec. Wrocław uparcie stara się o ulokowanie tu niektórych instytucji unijnych, reklamuje się na targach nieruchomości i walczy o wielkie wydarzenia, np. EXPO. Choć nie zawsze kończy się to sukcesem, sprawia, że o mieście jest głośno. A to też magnes, który przyciąga inwestorów.

Poza tym gmina intensywnie inwestuje w infrastrukturę. Wrocław to obecnie wielki plac budowy. Chociaż pretekstem do rozbudowy lotniska, poprawy jakości dróg, stworzenia obwodnic i dróg ekspresowych wokół miasta, budowy hoteli, sal koncertowych, biurowców jest planowany na rok 2012 udział w piłkarskim Euro, to przecież z tego wszystkiego korzystać będzie także biznes.

W mieście rozumieją też, że jego atrakcyjność wzrośnie, gdy powstanie rodzaj aglomeracji z sąsiednimi, małymi gminami. Dlatego powstaje szybka kolej aglomeracyjna, z której będą korzystali przyszli pracownicy dużych firm, mieszkający poza Wrocławiem.

— Naszym atutem jest też fakt, że tu dobrze się mieszka. Rynek nieruchomości jest zróżnicowany, jest gdzie spędzać wolny czas i są miejsca, by robić zakupy w komfortowych warunkach — twierdzi Dariusz Ostrowski z ARAW-u.

No i doskonałe położenie komunikacyjne: w sąsiedztwie autostrady A4, granic państwa i specjalnych stref ekonomicznych. Wszystkie te atuty powodują zainteresowanie sektora BPO miastem. We Wrocławiu poza IBM, ulokowały się także Capgemini, Credit Suisse, Hewlett-Packard, QAD, Volvo i WIPRO.

Agata Ałykow

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Ałykow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy