Centra nie przestają rekrutować

Materiał partnera
11-06-2018, 22:00

Branża usług biznesowych w Polsce ciągle jest na fali. Co roku powiększa się o kilkadziesiąt podmiotów i około 30 tys. nowych miejsc pracy

Na koniec I kwartału 2018 r. w centrach typu BPO, SSC, IT, R&D (polskich i zagranicznych) pracowało około 280 tys. osób a kolejne lata powinny przynieść dalszy wzrost zatrudnienia i rozwój tego sektora — podaje najnowszy raport Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL), zaprezentowany podczas dziewiątej konferencji ABSL, która odbyła się w Poznaniu.

TECHNOLOGIE I TALENTY:
Zobacz więcej

TECHNOLOGIE I TALENTY:

Podczas IX Konferencji Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) w Poznaniu dominowały tematy poświęcone trendom rynkowym, nowoczesnym technologiom i poszukiwaniu talentów. Fot. Paweł Stelmach

— Gdy w rejonie Europy Środkowej i Wschodniej zaczęły powstawać centra usług biznesu — Polska konkurowała z innymi krajami kosztami oraz dostępem do dobrze wykształconych kadr posługujących się językami obcymi. Dziś mamy do zaoferowania jeszcze więcej: świetną infrastrukturę i mocne wsparcie władz lokalnych oraz centralnych. Co najważniejsze — udało nam się zbudować zaufanie spółek matek, które do Polski przenoszą coraz więcej usług. Globalne korporacje doceniają naszą innowacyjność i umiejętność rozwiązywania problemów oraz zdrowy krytycyzm — zapewnia Piotr Dziwok, prezes ABSL i prezes Shell Polska.

Stowarzyszenie ABSL zrzesza obecnie około 200 firm, w tym tak znane marki, jak Accenture, Capgemini, Citi, Goldman Sachs, Google, Hewlett Packard Enterprise, IBM, JP Morgan, Infosys, Procter&Gamble, Shell, UBS czy Xerox.

Świetne miejsce do rozwoju

Konferencja ABSL uchodzi za największe wydarzenie w tej branży w Europie Środkowej i Wschodniej. Tegoroczna, już dziewiąta jej edycja przyciągnęła do stolicy Wielkopolski ponad 1000 przedstawicieli firm, zarówno gigantów globalnego biznesu, jak i niewielkie start-upy. Nie zabrakło również przedstawicieli polityki oraz mediów. W tym roku licznym rozmowom, wykładom oraz spotkaniom networkingowym towarzyszyło hasło: „Poland. The place to grow”, czyli „Polska — świetne miejsce do rozwoju”. Tegoroczna, dwudniowa konferencja została podzielona na trzy ścieżki tematyczne. Pierwsza ścieżka „Biznes i rynek” skupiała się na konkurencyjności polskich miast, modelach biznesowych oraz klimacie inwestycyjnym.

Kolejna grupa tematów oscylowała wokół zagadnień związanych ze zmianą jakie w usługach biznesowych wywołują rozwijające się w geometrycznych postępach digitalizacja, robotyzacja, automatyzacja czy sztuczna inteligencja.

Z kolei trzecia ścieżka tematyczna dotyczyła kapitału ludzkiego — uczestnicy konferencji omawiali przede wszystkim kwestie pozyskania talentów i zarządzania różnorodnością kulturową w globalnych korporacjach.

Co roku na konferencji ABSL pojawia się również gość specjalny. Tym razem był nim Simon Sinek, znany mówca motywacyjny, profesor Uniwersytetu Columbia, twórca słynnej teorii „złotego kręgu” i pytania „dlaczego?”, która tłumaczy sukces największych światowych korporacji.

W drugim dniu konferencji odbył się także trzeci finał konkursu „ABSL Start-up Challenge”, łączącego małe firmy z dużym biznesem. Do konkursu zgłosiło się 130 startupów z całego kraju, a w finale o palmę pierwszeństwa walczyło dziewięć młodych firm oferujących rozwiązania softwarowe. Zwyciężyła warszawska firma Shelfwise oferująca zastosowanie sztucznej inteligencji do optymalizacji ekspozycji półkowej. W nagrodę otrzymała zaproszenie na jedno z najważniejszych wydarzeń promujących polskie technologie za granicą — Polish Tech Day w ramach London Tech Week 2018.

Duża dynamika

Z najnowszego raportu ABSL wyłaniają się bardzo dobre prognozy dla całego sektora usług biznesowych. Na koniec I kwartału 2018 r. w Polsce działało 1236 centrów (91 więcej niż rok wcześniej), zatrudniających prawie 280 tys. pracowników (wzrost o 13 proc. rok do roku). Obecnie nad Wisłą działają 54 centra, w których zatrudnienie wynosi co najmniej 1 tys. osób. W ciągu dwóch lat ich liczba wzrosła o 17. A kolejni globalni gracze przyglądają się Polsce i możliwościom, jakie oferuje nasz kraj, więc z pewnością możemy oczekiwać kolejnych otwarć centrów BPO, SSC, IT czy R&D. Jak wyliczają eksperci, sektor usług dla biznesu generuje średnio 90 nowych miejsc pracy dziennie. Jeśli to tempo nie osłabnie — w 2020 r. w sektorze będzie pracować 340 tys. osób.

— Nasza branża rozwija się bardzo dynamicznie. W ciągu 12 miesięcy dołączyło do nas ponad 30 tys. osób. Co więcej — jeszcze kilka lat temu zatrudnialiśmy często studentów czy świeżo upieczonych absolwentów uczelni. Dziś w sektorze usług dla biznesu pojawia się coraz więcej ekspertów oraz osób z doświadczeniem zawodowym — zapewnia Piotr Dziwok.

Choć w strukturze zatrudnienia centrów najwyższy przeważają podmioty z USA (29 proc.), firmy z Polski znajdują się na drugim miejscu, odpowiadając za 19 proc. miejsc pracy. Jednocześnie nasze krajowe spółki stanowią największą grupę podmiotów w strukturze centrów (397). Z kolei wśród 839 centrów zagranicznych najwięcej jest amerykańskich ośrodków (261).

Inwestorzy najchętniej lokują swoje centra nadal w głównych aglomeracjach z Warszawą, Krakowem i Wrocławiem na czele, gdzie funkcjonuje obecnie 559 centrów, czyli 45 proc. wszystkich działających w kraju tego typu przedsiębiorstw. Z raportu ABSL wynika, że ośrodki te chcą się dalej rozwijać — 83 proc. z nich planuje zwiększyć zatrudnienie w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a 74 proc. centrów chce w dalszym ciągu poszerzyć zakres działalności. Jak zauważa przy tym Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL oraz dyrektor zarządzający w Accenture, choć w ostatnim roku pojawiło się ponad 90 nowych firm w branży, najwięcej nowych miejsc pracy generują już działające.

— Ponadto centra rozwijane obecnie w Polsce już nie tylko świadczą proste usługi, jak to miało miejsce kilka lat temu, ale zajmują się coraz bardziej skomplikowanymi procesami, podejmując m.in. strategiczne decyzje czy dokonując pogłębionych analiz itd. — dodaje Piotr Dziwok.

Jak zwraca uwagę Jolanta Jaworska, wiceprezes ABSL oraz wiceprezes ds. publicznych i regulacji w IBM, dużym krokiem naprzód dla całego sektora jest wprowadzenie przepisów umożliwiających weryfikację przeszłości kryminalnej pracowników, zatrudnianych w sektorze finansowych, którzy mają dostęp do szczególnych danych.

— Takie regulacje od dawna istnieją w większości unijnych krajów. Bez nich wiele firm nie zdecydowałoby się na wprowadzenie bardziej profesjonalnych usług w Polsce — zapewnia Jaworska.

Nowe kompetencje

Wszyscy przedstawiciele ABSL zgodnie podkreślają, że największym wyzwaniem na rynku jest dziś pogłębiający się deficyt talentów.

— Musimy dziś coraz częściej szukać sposobów na przyciągnięcie osób z odpowiednimi specjalizacjami z zagranicy. I nie mam tu na myśli tylko Polaków, którzy po otwarciu granic unijnych wyjechali z Polski, ale i cudzoziemców z różnych krajów. W końcu najbardziej innowacyjne ośrodki, jak słynna amerykańska Dolina Krzemowa czy izraelskie środowiska startupów, w znacznym stopniu opierają się na wielokulturowości. Polskie centra usług są coraz bardziej na to otwarte — przekonuje Wojciech Popławski.

Jednak ta tendencja stwarza nie lada wyzwania, gdyż w Polsce procedury związane z legalnym zatrudnieniem cudzoziemców są dość czasochłonne, na co wielu przedsiębiorców nie może sobie pozwolić. Eksperci liczą, że w najbliższej przyszłości ta sytuacja zmieni się na lepsze i wszelkie procedury zostaną znacznie skrócone.

Pracownicy z niepokojem o własną karierę przyglądają się zaawansowanym technologiom, które coraz śmielej wkraczają do branży usług biznesowych. Czy roboty i sztuczna inteligencja wyprą człowieka z hal i biur, biorąc pod uwagę, że dwie trzecie działających w Polsce centrów usług pracuje nad wdrożeniem automatyzacji procesów biznesowych lub sztucznej inteligencji bądź już je stosuje w praktyce. Eksperci ABSL przy tym jednogłośnie uspakajają — trend ku automatyzacji i robotyzacji, wbrew powszechnym obawom, wcale nie pozbawi ludzi pracy.

— W naszej branży obserwujemy pewien fenomen: według badań, aż 92 proc. firm deklaruje, że nie zamierza z powodu zaawansowanej technologii zmniejszyć swojego zatrudnienia. Wręcz przeciwnie, spółki z sektora usług biznesu planują kolejne rekrutacje. Ludzie po prostu są nadal nieodzowni w umiejętnościach miękkich, empatycznych. Muszą jednak zdobyć nowe kompetencje dla płynnej współpracy z robotami czy sztuczną inteligencją. Robotyzacja jest więc tylko pozornie zagrożeniem dla rynku pracy. W rzeczywistości otwiera nową drogę rozwoju pracowników, którzy będą specjalizować się w nowych obszarach — tłumaczy Janusz Dziurzyński, wiceprezes ABSL i dyrektor ds. rozwoju biznesu w Grupie OEX.

Dla przykładu, małopolski oddział Shella — Shell Business Operations Kraków — w ubiegłym roku zatrudnił 1,2 tys. osób. I mimo licznych inwestycji w automatyzację wielu procesów, deklaruje, że zamierza dalej rekrutować pracowników.

— Wbrew dzisiejszym obawom, automatyzacja i robotyzacja nie wpłyną znacząco na tempo wzrostu zatrudnienia — zapewniają eksperci ABSL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Centra nie przestają rekrutować