Centralwings chce zarobić na EURO

MIR
23-11-2007, 00:00

W przyszłym roku przewoźnik ma wyjść na czysto m.in. dzięki operacjom czarterowym, sprzedaży pokładowej i nowym połączeniom.

W przyszłym roku przewoźnik ma wyjść na czysto m.in. dzięki operacjom czarterowym, sprzedaży pokładowej i nowym połączeniom.

To już ostatni rok na minusie. Waldemar Królikowski, prezes Centralwings, taniego przewoźnika należącego do LOT, zapewnia, że w przyszłym roku spółka zacznie przynosić zyski (zgodnie z harmonogramem).

— Dzięki konsolidacji siatki połączeń i reorganizacji przerwaliśmy nurkowanie. Ubiegłoroczne straty zmniejszyliśmy o połowę — informuje prezes, unikając podania wyników finansowych.

Pomysłów na zarabianie nie brakuje. Centralwings chce zwiększyć wykorzystanie floty z 30 do 60 proc., m.in. dzięki korekcie siatki połączeń oraz operacjom czarterowym wykonywanym w nocy z portów regionalnych. Zdaniem Waldemara Królikowskiego, będzie to korzystne także dla pasażera.

— Zapotrzebowanie na przewozy czarterowe jest bardzo duże i wciąż rośnie. Też chcemy uszczknąć coś z tego tortu, dlatego planujemy znaczną rozbudowę siatki połączeń w sezonie letnim. Zimą zaczynamy latać do Maroka i Egiptu — mówi prezes.

Problemem w rozwijaniu siatki czarterowej jest nieuczciwa konkurencja ze strony przewoźników m.in. z Tunezji, Egiptu czy Turcji.

— Biura podróży wynajmują cały samolot, płacąc blisko 30 proc. mniej, bo tamtejsze linie czarterowe są hojnie dotowane przez branżę turystyczną. Jeżeli nawet zostanie im trochę wolnych miejsc, sprzedają je mniejszym touroperatorom ze sporym zyskiem. Na konkurowanie w taki sposób nie mamy szans — twierdzi Waldemar Królikowski.

Centralwings chce także wykorzystać dodatkowe możliwości, np. EURO 2008.

— Niedługo poznamy miasta, w których grać będzie nasza reprezentacja. Już zaczynamy rozmawiać z touroperatorami na temat przewozu kibiców — mówi prezes.

Spółka zamierza też zarabiać na sprzedaży pokładowej i obniżać koszty dzięki rezerwacjom internetowym.

— Kusi mnie także rywalizacja na unijnym rynku. Potrzebne są spore nakłady na promocję, więc nie nastąpi to szybko — tłumaczy prezes.

W przyszłym roku flota linii wzbogaci się o trzy maszyny o jedną w kwietniu, a o dwie pozostałe w czerwcu.

Centralwings przewiózł w sezonie letnim 350 tys. pasażerów czarterowych, zajmując 33 proc. rynku. W 2008 r. chce przewieźć 450 tys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Centralwings chce zarobić na EURO