Centralwings wyleci z Łodzi. To nie szkodzi

Mira Wszelaka
09-07-2007, 00:00

Lotnisko w Łodzi da sobie radę bez Centralwings. Tanie linie chyba też, skoro odlatują z miasta.

Lotnictwo Zawierucha w tanich liniach LOT odbija się na innych portach

Lotnisko w Łodzi da sobie radę bez Centralwings. Tanie linie chyba też, skoro odlatują z miasta.

Wyjście tanich linii z lotniska w Łodzi, na co naciska LOT, nie spowoduje większych perturbacji dla portu. Władze lotniska nie zamierzają jednak przyglądać się bezczynnie temu, co się dzieje w Centralwings.

— To była perła w koronie LOT. Dobra spółka płaci za to, że spółka matka stała się zakładnikiem związków zawodowych — mówi Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska w Łodzi, odpowiedzialny za połączenia.

Pomogą wyrzuconym

Przypomnijmy, że nowe zarządy LOT i Centralwings przystąpiły do spektakularnego zwalniania niewygodnych ludzi i zabezpieczania komputerów i serwerów z pomocą policji, podejrzewając wyciek dokumentów. W rezultacie nowe biuro otwarte w środę praktycznie nie funkcjonuje.

— Wręczenie wypowiedzenia kluczowym dyrektorom przy okazji otwarcia nowego biura, w gronie pozostałych pracowników, przy pizzy, to nie są praktyki, jakie zwykło się stosować w biznesie. I do tego ten nalot policji. Cierpi z trudem wypracowany dobry wizerunek firmy — mówi Wojciech Łaszkiewicz.

Jego zdaniem, plany LOT dotyczące wyjścia spółki córki z Łodzi nie oznaczają kryzysu lotniska.

— To raczej przejaw kryzysu w Centralwings. My damy sobie radę. Tylko uronimy łzę, że przepędzono nam dobrą firmę, gwarantującą 50 miejsc pracy — zapewnia Wojciech Łaszkiewicz.

Zapowiada, że młody, prężny personel Centralwings nie zostanie pozostawiony samemu sobie, bo władze lotniska na to nie pozwolą.

— Na pewno znajdą się też chętni na utracone połączenia. Lada dzień przystąpimy do rozmów — mówi Wojciech Łaszkiewicz.

Bezpośredni konkurent

Podkreśla, że nikt z przedstawicieli LOT, z którymi władze portu są w kontakcie, nawet się nie zająknął na temat przenosin spółki do Warszawy i rezygnacji z połączeń w Łodzi.

— O tym wszystkim dowiadujemy się z przecieków i drogą faktów dokonanych — twierdzi Wojciech Łaszkiewicz.

Dodaje, że dość znamiennym faktem był nalot policji w Łodzi, podczas gdy w tym samym czasie prezes Centralwings inaugurował w Poznaniu połączenia do Rzymu, Paryża i Edynburga. Takie połączenia tani przewoźnik oferował w Łodzi. Dwa pierwsze miały ponad 90-procentowe obłożenie. Umowy na uruchomienie dwóch połączeń na Wyspy Brytyjskie były już wynegocjowane.

— Brakowało tylko ostatecznego podpisu. Tymczasem połączenia z Poznania ruszają pod koniec października, kiedy kończy się rezerwacja na loty z Łodzi. Widocznie nasze miasto zaczęło być postrzegane przez nowe władze LOT jako bezpośrednie zagrożenie — dodaje prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Centralwings wyleci z Łodzi. To nie szkodzi