Ceny (niektórych) akcji wciąż są atrakcyjne

Adrian Boczkowski
21-05-2009, 00:00

Pytanie o to, czy warto obecnie powiększać portfel akcyjny, towarzyszy inwestorom zawsze. Ale są okresy, gdy z odpowiedzią mają ogromne problemy. Właśnie stoimy na takim rozdrożu.

Psychiczną barierą powstrzymującą przed zakupem akcji jest dla wielu inwestorów to, że kursy wielu spółek w trzy miesiące wystrzeliły o 100, 200 czy nawet 300 proc. Żal, że nie kupiło się tych papierów w dołku, a jednocześnie obawa, że notowania powrócą do punktu wyjścia, mogą nie dawać spokoju. Tym bardziej, że chodzi nawet o wszystkim znane blue chipy jak Lotos (skok z 7 na 17 zł) i KGHM (wzrost z 20 do 70 zł).

Należy jednak pamiętać, że dla większości uczestników rynku ostatnie miesiące to czas zmiany percepcji rzeczywistości. Totalny pesymizm z lutego rozwiały dużo lepsze, niż oczekiwano, różnorakie wskaźniki wyprzedzające koniunkturę. Do tego wszelkie pakiety stymulujące gospodarkę przerwały mocne spadki twardych danych makroekonomicznych. Program antykryzowy w posiadających ogromne rezerwy walutowe Chinach już przynosi wymierne efekty, co pobudza rynki surowcowe. Choć nie ma szans na rychły powrót globalnej gospodarki na ścieżkę szybkiego rozwoju (od tego zależy też ożywienie w Polsce), to najgorsze jest już raczej za nami. I to przede wszystkim w sferze mentalnej, która najmocniej wpływa na rynki akcji.

Dlatego warto perspektywę powolnej poprawy w sferze realnej wykorzystać na akumulowanie papierów wciąż mocno przecenionych w stosunku do wycen z hossy. Sporo firm całkiem dobrze radzi sobie w trudniejszych czasach. Co ważne, na GPW można znaleźć jeszcze spółki, których kursy właściwie "przespały" trwające odbicie, a ich fundamentalna kondycja jest dobra. Tu szansa na zarobek jest zdecydowanie większa niż w przypadku firm, których kapitalizacja mocno już wzleciała i często wyraźnie przekroczyła wyceny fundamentalne.

Wobec niskich stóp procentowych i rosnącej inflacji spada atrakcyjność lokat bankowych i obligacji o stałym oprocentowaniu. Dodatkowo w prawdopodobnym inflacyjnym scenariuszu wychodzenia z obecnego kryzysu finansowego to aktywa takie jak nieruchomości czy właśnie akcje będą najbardziej poszukiwanym towarem. A to przełoży się na ich cenę. Krótkookresowe wahania indeksów przy takiej perspektywie tracą na znaczeniu.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ceny (niektórych) akcji wciąż są atrakcyjne