Cezary Grabarczyk sam nie zbuduje autostrad

KAP
opublikowano: 02-06-2009, 00:00

Minister zapewnia, że przed EURO 2012 trasa A2 z Warszawy do Świecka będzie gotowa. Czyżby? Niewiele już od niego zależy.

Minister zapewnia, że przed EURO 2012 trasa A2 z Warszawy do Świecka będzie gotowa. Czyżby? Niewiele już od niego zależy.

Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, twierdzi, że wszystkie zadania związane z budową trasy A2 łączącą Warszawę ze Świeckiem, które postawił przed nim premier, uda się wykonać. Premier Tusk zapowiedział bowiem, że jeśli resort nie spręży się przy budowie A2, to minister straci stanowisko.

— Dymisja — będzie czy nie — niczego nie zmieni. Minister Grabarczyk co miał wykonać, to wykonał, a co miał zepsuć, to zepsuł. Dalsze działania w sprawie A2 nie zależą już od niego, a w każdym razie nie tylko od niego — komentuje przedstawiciel jednej z firm realizujących autostradowe inwestycje.

Łaskawy prezydent

Kluczowa dla dalszych losów Cezarego Grabarczyka jest budowa odcinka A2 od Warszawy do Łodzi. Rząd zdobył już w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI) połowę finansowania szacowanej na 5 mld zł inwestycji. Zdobycie reszty zależy jednak od Krajowego Funduszu Drogowego i Banku Gospodarstwa Krajowego. Wczoraj bowiem prezydent podpisał ustawę, która ułatwi zdobycie pieniędzy na drogi przez te instytucje. Alternatywą mogą być pieniędze unijne, ale to trzeba by uzgodnić z resortem rozwoju regionalnego i oczywiście Brukselą.

Strzał w kolano

Cezary Grabarczyk natomiast strzelił sobie w kolano, godząc się na podzielenie odcinka między Łodzią a Warszawą na pięć pododcinków. Do prekwalifikacji zgłosiło się bowiem 87 firm. Dzięki temu resort i drogowa dyrekcja mogą liczyć na ostrą konkurencję i… niskie ceny. Ale każdy kij ma dwa końce — tak duża konkurencja grozi bowiem zalewem pytań i protestów w przetargu, a wówczas o przyspieszeniu będzie można tylko pomarzyć. Konieczne jest szybkie wejście w życie nowego prawa zamówień publicznych.

Kolejnym odcinkiem, za który minister dostał burę, jest A2 Nowy Tomyśl — Świecko.

— Mamy deklarację EBI, który zagwarantował finansowanie znacznie przekraczające połowę kosztów — mówi Cezary Grabarczyk.

Autostrada Wielkopolska, koncesjonariusz trasy, może liczyć z EBI na 1,2 mld EUR (przy budżecie inwestycji 1,65 mld EUR). Resztę musi zdobyć w bankach komercyjnych. Resort infrastruktury powinien natomiast wesprzeć ją, by Bruksela uznała projekt za zgodny z pomocą publiczną, a resort finansów dał gwarancje wypłat z drogowego funduszu za jej dostępność w okresie eksploatacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu