Chan: rynkowi mieszkaniowemu w Hongkongu grozi poważna korekta

opublikowano: 08-01-2018, 07:09
aktualizacja: 08-01-2018, 07:11

Ceny domów w Hongkongu są ponad dwukrotnie wyższe niż w 1997 roku, kiedy to pękła największa bańka mieszkaniowa w tym autonomicznym regionie Chin, donosi Bloomberg.

To niepokojący sygnał, a ryzyko potwierdzają też inne ważne wskaźniki.

Hongkong
Zobacz więcej

Hongkong Fot. Bloomerg

Paul Chan, sekretarz finansów zwraca uwagę na stosunek rat kredytów hipotecznych do mediany dochodów gospodarstw domowych. W trzecim kwartale 2017 r. wskaźnik osiągnął poziom 68 proc. Tymczasem średnia dla okresu od 1997 do 2016 r. kształtowała się na poziomie 45 proc. 

Ostrzeżenie Chana zdaje się jednak trafiać w próżnię. Indeks Hang Seng Property wzrósł już w tym roku o 6,5 proc., a w ubiegłym roku o ponad 40 proc. wyprzedzając inne szersze rynkowo indeksy, które zyskały około 37 proc.

Podczas gdy wskaźnik Hang Seng Index nadal utrzymuje się na rekordowym poziomie, warto pamiętać, że tuż po przekazaniu Hongkongu w ręce Chin wskaźnik ten osiągnął najwyższy poziom w historii zanim spadł o prawie 50 proc. w wyniku azjatyckiego kryzysu finansowego. 

Ceny domów od szczytu z 1997 r. zapikowały w ciągu pięciu lat aż o 69 proc. Chan przestrzega przed bardzo poważnym ryzykiem powtórzenia takiego czarnego scenariusza. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Chan: rynkowi mieszkaniowemu w Hongkongu grozi poważna korekta