Chcą szybkiego debiutu na GPW

Paweł Janas
15-06-2004, 00:00

Upublicznienie to lepszy wariant prywatyzacji niż wprowadzenie inwestora z branży — przekonują menedżerowie spółki. Wiele zależy od... PKN.

Rezygnacja holenderskiego Vopaka z gry o zakup spółki logistycznej Naftobazy zmusiło Naftę Polską, odpowiedzialną za restrukturyzację sektora paliwowego, do zakończenia przetargu prywatyzacyjnego. Nie oznacza to jednak, że Nafta zrezygnowała z poszukiwania alternatywnego rozwiązania. Lansowana ostatnio koncepcja debiutu giełdowego znalazła silne poparcie wśród członków zarządu spółki. Chcą przy tym, by trafiła na parkiet jak najszybciej.

— Sądzę, że byłoby to możliwe już w grudniu. Obawiam się jednak, że zawirowania polityczne mogą przesunąć debiut na połowę przyszłego roku — twierdzi Jerzy Małyska, prezes Naftobaz.

Podkreśla także, że wejście na giełdę jest lepszym pomysłem niż powrót do koncepcji wyboru inwestora branżowego.

— Bardzo prawdopodobne jest, że, podobnie jak Vopak, taki kandydat nie porozumiałby się z PKN Orlen w sprawie stworzenia zintegrowanego operatora logistycznego (ZOL) — dodaje Jerzy Małyska.

Taki podmiot miał powstać na bazie aktywów logistycznych Naftobaz i Orlenu. Zarządzać miał nim oczywiście Vopak. Nieporozumienia między Holendrami a Orlenem doprowadziły do fiaska tego przedsięwzięcia. Koncepcja ZOL jednak nie odeszła w cień.

— Trwają prace nad powołaniem spółki logistycznej z udziałem Naftobaz, Orlenu, PERN i Naftoportu — informuje Jerzy Małyska.

Przyznaje jednak, że rozmowy w tej sprawie będą trudne ze względu na problemy z wyceną majątku partnerów, a co za tym idzie — określeniem ich udziału w kapitale zakładowym nowej spółki.

— Powstanie nowego ZOL nie wyklucza jednak debiutu giełdowego — zaznacza Jerzy Małyska.

Żadna z tych koncepcji nie będzie jednak mogła być zrealizowania bez ustabilizowania sytuacji ekonomicznej spółki. Do tego zaś potrzebne jest przedłużenie kończącego się w tym roku kontraktu z PKN. Płocka spółka daje bowiem ponad połowę wszystkich zleceń, jakie mają Naftobazy. Rezygnacja Orlenu z usług operatora stanowiłaby poważny uszczerbek w jego dochodach. Wiele jednak wskazuje na to, ze obie spółki porozumieją się — szczególnie że Orlenowi nie opłaca się przenosić gdzie indziej paliw. I jeszcze jedno. Jeśli w nowej spółce logistycznej Orlen zajmie znaczącą pozycję, to rozmowy prawdopodobnie będą łatwiejsze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chcą szybkiego debiutu na GPW