Chcemy dostawać upominki przeznaczone tylko dla nas

Michalina Preisner
opublikowano: 04-02-2008, 00:00

Upominek reklamowy to sposób na promocję marki. Musi być funkcjonalny, efektowny, niekłopotliwy i atrakcyjny. Po prostu idealny.

Upominek reklamowy to sposób na promocję marki. Musi być funkcjonalny, efektowny, niekłopotliwy i atrakcyjny. Po prostu idealny.

Specjaliści z branży reklamowej uważają, że gadżet to złe słowo, gdyż kojarzy się z drobiazgiem śmiesznym i zbędnym. Dlatego wolą używać słowa upominek. Upominek to drobiazg z logo firmy. Ma dyskretnie przypominać o jej istnieniu i sprawić, że marka będzie się dobrze kojarzyć.

Drobne nie są za to pieniądze, jakie na produkcji firmowych upominków można zarobić. Amerykański rynek gadżetów reklamowych został w 2006 r. wyceniony na 19 mld dolarów. Polski jest skromniejszy. Według szacunków Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych, jest wart 1 mld zł.

Na rozweselenie

W 2007 r. rynek podbiły gadżety komputerowe. Podgrzewacz do kubków, wyrzutnia rakiet, odkurzacz, które przez port USB można podłączyć do komputera i zawsze mieć w zasięgu wzroku — oto, co bawiło obdarowanych przez te firmy, w których mają poczucie humoru.

Mniej odważni decydowali się na nieco już przebrzmiałą, tanią klasykę.

— Wciąż sprzedajemy ogromne ilości długopisów, kubków i odzieży, czyli przedmiotów, które mogą trafić do każdego. Pracujemy z firmami z różnych branż i widzimy, że klienci coraz częściej wybierają jednak droższe warianty nawet tanich produktów — mówi Michał Zdzienicki z firmy M7 Marketing Services (producent i dystrybutor upominków reklamowych).

Personalizacja i ekologia

Producenci gadżetów podkreślają, że połowę sukcesu gwarantuje umiejętne sprofilowanie firmowego podarunku.

— Branża, a przede wszystkim ostateczny adresat wymuszają wybór atrakcyjnego upominku z odpowiedniej półki cenowej. Ale prawie każdy gadżet można dopasować do różnych potrzeb, zmieniając jego parametry. Na przykład cieszące się ogromną popularnością masowe pamięci USB są dostępne w wariantach cenowych różniących się dwudziestokrotnie — takim prezentem bywają zainteresowani skrajnie różni odbiorcy — wyjaśnia Tomasz Litwiniak, dyrektor generalny firmy jettStudio.

Reguła jest prosta — im gadżet bliższy branży, w której działa firma obdarowująca, tym bardziej efektownego wariantu można się spodziewać.

A na co nastawiają się producenci w 2008 roku? Przede wszystkim na lepszą funkcjonalność i ładniejsze wzornictwo firmowych upominków.

— Z pewnością prowadzenie utrzymają gadżety elektroniczne. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się zegarki na rękę. Ale prawdziwymi przebojami tego roku będą podarunki proekologiczne i przyjazne środowisku. Już pojawiają się latarki i zegarki zasilane bateriami słonecznymi — prognozuje Tomasz Litwiniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Preisner

Polecane