Chcieli dobrze, wyszło jak wyszło

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 27-03-2006, 00:00

Nowelizacja ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji może wyeliminować wiele przedsiębiorstw z ubiegania się o unijne wsparcie.

Sejm przyjął nowelizację ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji. Najistotniejszą z wprowadzanych zmian jest wyłączenie z możliwości ubiegania się o wsparcie, w tym także ze środków unijnych, przedsiębiorców znajdujących się w tzw. trudnej sytuacji ekonomicznej. Co więcej, nowelizacja odwołuje się do wytycznych wspólnotowych, które umożliwiają wyeliminowanie nie tylko przedsiębiorstw będących w złej sytuacji, ale także tych, które są takim stanem zagrożone. Problem polega na tym, że kryteria wskazujące tę drugą grupę firm nie są jednoznacznie doprecyzowane, co może skutkować odrzucaniem wniosków, które w innych warunkach byłyby przyjęte.

Większa władza urzędnika

— Wprowadzenie do ustawy definicji przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji ekonomicznej może spowodować zaostrzenie kryteriów oceny wniosków. Biorąc pod uwagę aktualną politykę rządu uelastyczniania wymogów nakładanych na przedsiębiorców, można stwierdzić, że taki zapis może dziwić. Ponadto uzasadniona jest obawa, że nowelizacja będzie dawała urzędnikom oceniającym wnioski możliwość indywidualnej interpretacji przepisów w niej zawartych. W wytycznych jest bowiem zapis, że do grupy przedsiębiorstw w trudnej sytuacji ekonomicznej może być zaliczona także taka firma (wówczas nazywa się ją „zagrożoną”), w której występuje chociaż jedno ze zjawisk typowych dla takich przedsiębiorstw. Problem w tym, że ponieważ wnioskodawca nie ma obowiązku przedstawiania biznesplanu przedsięwzięcia, które chciałby dofinansować, ani też informacji na temat jego przyszłej pozycji konkurencyjnej, trudno na podstawie dokumentacji wnioskowej dokonać rzetelnej analizy jego sytuacji. Biorąc pod uwagę dużą ilość wniosków o dotacje, można nabrać wątpliwości, czy urzędnicy nie będą nadużywali tego przepisu, by zawęzić krąg beneficjentów — wyjaśnia Magdalena Burnat-Mikosz partner firmy doradczej Accreo.

Zarzuty te odpiera Michał Mierzwa z Departamentu Regulacji Gospodarczych Ministerstwa Gospodarki. Twierdzi, że nowelizacja nie wprowadza żadnych nowych kryteriów do oceny wniosków, ponieważ przedsiębiorstwa, które są lub mogą być w trudnej sytuacji ekonomicznej, i tak nie miałyby szans na uzyskanie dofinansowania.

Pomysł dobry, ale...

Te wyjaśnienia nie wszystkich jednak w pełni zadowalają.

— Prawodawca powinien zabezpieczyć się przed wszelkimi możliwymi zagrożeniami, w tym wydawaniem arbitralnych decyzji przez administrację. Dokładne kryteria i wymogi powinny być określone już na poziomie ustawy, tak żeby przedsiębiorca od samego początku wiedział, czy w ogóle ma szanse na otrzymanie wsparcia — mówi Michał Skwierczyński, prawnik z kancelarii White&Case zajmujący się prawem europejskim.

Uważa on jednak, że zmiana przepisów jest konieczna, gdyż zabezpieczy instytucję wypłacającą pomoc przed możliwością zablokowania wypłat z funduszy strukturalnych przez Komisję Europejską (KE), ze względu na szerszy zakres beneficjentów niż jest to dopuszczalne, a samych przedsiębiorców, którzy otrzymaliby wsparcie, mimo iż znajdują się w trudnej sytuacji ekonomicznej, uchroni od konieczności zwrotu dofinansowania wraz z odsetkami. Problemem jest natomiast wykonanie tego pomysłu na poziomie legislacyjnym.

— Zamiast odwoływać się wprost do niejasnych kryteriów sprecyzowanych w wytycznych wspólnotowych, polski ustawodawca powinien je tylko wykorzystać jako podstawę do przyjęcia własnej definicji przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji ekonomicznej — uważa Michał Skwierczyński.

...przedobrzyli

Poseł Artur Zawisza z PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki, dostrzega ewentualną możliwość drobnego utrudnienia w ubieganiu się przedsiębiorców o dotacje, ale podkreśla, że nowelizacja musiała być wprowadzona, ponieważ taki był wymóg Unii. Małgorzata Szwaj, radca prawny z kancelarii Linklaters specjalizująca się w prawie europejskim, uważa jednak, że polski ustawodawca poszedł trochę za daleko w wypełnianiu zaleceń Brukseli.

— Proponowane zmiany przepisów zdają się wykraczać poza minimum niezbędne dla zachowania ich zgodności z zasadami udzielania pomocy publicznej, obowiązującymi w prawie wspólnotowym. Zakaz finansowego wspierania nowych inwestycji prowadzonych przez przedsiębiorców w trudnej sytuacji ekonomicznej nie znajduje uzasadnienia w wytycznych wspólnotowych, na które powołuje się ustawodawca w uzasadnieniu do projektu. Dużym i średnim przedsiębiorstwom znajdującym się w okresie restrukturyzacji przeprowadzanej z wykorzystaniem pomocy publicznej wytyczne nie zakazują bowiem — jak chce tego ustawodawca — udzielania pomocy innego typu. Wymagają natomiast, aby wszelkie inne rodzaje pomocy udzielane takim przedsiębiorcom były indywidualnie notyfikowane komisji. Zatem to właśnie do KE należy ostateczna ocena dopuszczalności kumulowania różnych rodzajów pomocy. Jedynie w odniesieniu do wsparcia restrukturyzacyjnego dla małych przedsiębiorców wytyczne przewidują zakaz zwiększania ich zdolności produkcyjnych w trakcie restrukturyzacji — mówi Małgorzata Szwaj.

Okiem eksperta

Rewolucji raczej nie będzie

Najważniejszą z wprowadzanych zmian jest wyłączenie zastosowania przepisów ustawy do przedsiębiorców znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej lub przechodzących restrukturyzację z wykorzystaniem pomocy publicznej. Projekt nie definiuje wprost przesłanek uznania przedsiębiorcy za znajdującego się w trudnej sytuacji, a odwołuje się do wytycznych wspólnotowych, które nie są wprawdzie aktem normatywnym, wyrażają jednak obecną praktykę Komisji Europejskiej co do opiniowania projektów pomocowych.

W praktyce zasady przyznawania dotacji dla przedsiębiorców nie powinny ulec radykalnej zmianie. O ile znowelizowana ustawa będzie sankcjonować dotychczasową praktykę, o tyle dostępność źródeł pomocowych nie powinna ulec zmianie.

Maciej Szpakowski

dział doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy