Chemia drży przed droższym gazem

ABT
15-06-2011, 00:00

W grze o nową taryfę gazową stawką jest los branży, która twierdzi, że dodatkowych obciążeń nie udźwignie.

W grze o nową taryfę gazową stawką jest los branży, która twierdzi, że dodatkowych obciążeń nie udźwignie.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) spodziewa się, że w IV kw. rosyjski gaz mocno podrożeje. To zła wiadomość dla spółki, która w I kw. mimo niezłych wyników finansowych miała zerową marżę na sprzedaży gazu, i jeszcze gorsza dla branży chemicznej, jeśli PGNiG taryfę podniesie. A presja na podwyżki jest duża: Gazprom zapowiada na IV kw. wzrost ceny w hurcie do 500 USD, czyli około 1400 zł za 1000 m sześc.

— Obecnie cena hurtowa gazu w Polsce kształtuje się na poziomie 982,7 zł za 1000 m sześc. — mówi Andrzej Janiszowski, dyrektor departamentu regulacji PGNiG.

Spółka stara się o zgodę Urządu Regulacji Energetyki (URE) na podwyżkę od 1 lipca. URE wezwał firmę do kolejnej korekty wniosku taryfowego, można się spodziewać, że w dół.

— Ostatnią korektę wniosku taryfowego PGNiG wysłało do URE 13 maja, kolejne pismo z URE jeszcze do nas nie dotarło. To może oznaczać, że zatwierdzenie taryfy do 16 czerwca będzie bardzo trudne (jeśli miałaby wejść w życie od 1 lipca) — mówi Andrzej Janiszowski.

Podkreśla, że spółka nie chce zbijać kokosów na sprzedaży gazu.

— Niech marża kształtuje się nawet koło zera, ale nie poniżej — mówi przedstawiciel PGNiG.

Spółka negocjuje z Rosjanami zmianę formuły rozliczeniowej. Chce, by cena była niższa. Rozmowy mogą się zakończyć dopiero jesienią, a ich rezultat nie jest pewny.

W zmaganiach PGNiG z URE polski przemysł chemiczny kibicuje regulatorowi, bo liczy, że podwyżki nie będzie.

— Koszty gazu to 35-40 proc. kosztów zmiennych spółki. Każda podwyżka wpływa negatywnie na ekonomikę naszej firmy. Nie wiemy, jaka będzie jej skala i czy uda się ją przerzucić na klientów. Będzie to trudne, bo sezon nawozowy się skończył — mówi Andrzej Kopeć z zarządu ZA Puławy.

Analitycy podkreślają, że PGNiG po dobrych wynikach I kw. szybko zgody na podwyżkę nie dostanie i nie na taką, o jaką prosi.

— Chemia powinna się cieszyć: wyniki spółek będą tym lepsze, im później wzrośnie taryfa gazowa. Rentowność produkcji nawozów jest wysoka, mimo sezonowego spadku popytu. Wysokie ceny płodów rolnych spowodowały, że producenci nie musieli znacząco obniżać cen nawozów, więc wzrost kosztów gazu będzie mniej dotkliwy — mówi Paweł Burzyński, analityk DM BZWBK.

— Branża ma teraz zyski, które próbuje się jej zabierać, planując obciążenia wynikające z nowych podatków (akcyza na prąd, gaz) czy norm środowiskowych UE (limity emisji gazów cieplarnianych). Czekają nas ogromne wyzwania finansowe. Podwyżka cen gazu będzie dla chemii za dużym ciężarem — ostrzega Krzysztof Jałosiński, prezes ZCh Police.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chemia drży przed droższym gazem