Chemia łakomie patrzy na wydobycie PGNiG

Anna Bytniewska
05-09-2002, 00:00

Branża chemiczna od dawna proponuje, żeby PGNiG skonwertował wierzytelności na akcje w grupie nawozowej. Teraz chciałaby, aby gazowy moloch zrobił to za pośrednictwem zależnej spółki wydobywczej. Miałoby to pozwolić na zakup tańszego gazu.

Jedną z najważniejszych kwestii dla sektora chemicznego, a mówiąc ściślej dla branży nawozowej, jest cena gazu. Producenci nawozów to najwięksi konsumenci tego podstawowego dla nich surowca. Zużywają około 35 proc. gazu kupowanego przez krajowy przemysł od Państwowego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Tymczasem państwowy moloch ich nie rozpieszcza. Ceny gazu dla chemicznych spółek są o blisko 41 USD za 1000 m sześc. (ponad 164 zł) wyższe niż np u odpowiedników zza zachodniej granicy, nie wspominając już o producentach ze Wschodu.

Strategia restrukturyzacji sektora chemicznego musi rozwiązać ten problem.

Nie będzie to jednak łatwe. Jakiekolwiek działania w tej sferze blokuje niemożność szybkiego renegocjowania z Rosją wieloletniego kontraktu na dostawy gazu, a Rosjanie nie chcą rezygnować z korzystnych dla nich zapisów umowy. Pojawiła się jednak możliwość obejścia tego problemu. Kluczem jest zaangażowanie spółki wydobywczej PGNiG w powstający holding nawozowy.

— Dobrym rozwiązaniem byłoby, żeby to wydzielona z PGNiG spółka wydobywcza stała się partnerem strategicznym sektora nawozowego. Wówczas mógłby on zużywać gaz pochodzenia krajowego, który jest tańszy niż ten importowany z Rosji — proponuje Zygmunt Kwiatkowski, prezes ZA Puławy.

Taka spółka ma zostać wyodrębniona ze struktury molocha w 2004 r.

— Gazowy potentat mógłby dokonać konwersji swoich wierzytelności na akcje przyszłego holdingu — dodaje jeden z wysokich rangą menedżerów Zakładów Azotowych Kędzierzyn.

Plany współpracy z PGNiG w zakresie wydobycia ropy naftowej i gazu podtrzymuje także PKN Orlen (o czym „PB” pisał kilka miesięcy temu). Koncern zużywa 10 proc. gazu wykorzystywanego przez polski przemysł, czyli 1 mld m sześciennych. Co ciekawe, Orlen został wytypowany przez Naftę Polską jako partner w procesie integracji i prywatyzacji sektora chemicznego.

Paliwowy gigant zarzeka się, że zainwestuje tylko w najbardziej rentowne chemiczne projekty. Wiadomo jednak, że wejdzie w ten biznes, ponieważ nie może sobie pozwolić na to, żeby nie zainwestować i stracić krajowych odbiorców petrochemikaliów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Chemia łakomie patrzy na wydobycie PGNiG