Chemia rośnie jak na drożdżach

Marcin Osiecki, StockWatch.pl
opublikowano: 29-03-2011, 00:00

Wyniki spółek sektora chemicznego potwierdziły rosnący optymizm wobec ich akcji. Wskaźnik WIG-Chemia w ostatnich 12 miesiącach wzrósł o około 78 proc., bijąc pozostałe indeksy.

Poprawia się sprzedaż, marże są coraz wyższe, kursy rosną. Inwestorzy zapomnieli o kryzysowym 2009 r.

Wyniki spółek sektora chemicznego potwierdziły rosnący optymizm wobec ich akcji. Wskaźnik WIG-Chemia w ostatnich 12 miesiącach wzrósł o około 78 proc., bijąc pozostałe indeksy.

Lokomotywą wzrostów był Synthos Michała Sołowowa, który urósł przez ostatni rok aż o 138 proc. Bardzo dobrze radziły sobie także akcje Azotów Tarnów (plus 118 proc.) oraz ZCh Police (plus 69 proc.). Nie wszystkie spółki drożały. Sporo stracili akcjonariusze Ciechu, których akcje spadły o 21 proc. Zmiany cen papierów wartościowych na GPW nie zawsze trafnie oddają fundamentalne procesy zachodzące w firmach. Tym razem jednak rynek miał rację. Wyraźnie lepsze wyceny spółek Synthosu, czy Tarnowa mają fundamentalne uzasadnienie, co potwierdziło się w ich sprawozdaniach finansowych za czwarty kwartał. Sytuacja pozostałych spółek nie jest jeszcze idealna, lecz to nie przeszkadza niektórym z nich rosnąć.

Znakomite rezultaty Synthosu to efekt wysokiego popytu na najważniejsze produkty, czyli kauczuki syntetyczne oraz lateksy. Spółce pomagały wysokie ceny kauczuku na rynkach światowych i zdecydowana poprawa w branży motoryzacyjnej oraz budowlanej. Na bardzo korzystne wyniki Azotów Tarnów decydujący wpływ miały natomiast czynniki jednorazowe, częściowo o charakterze księgowym (nabycie Grupy ZAK oraz ATT Polymers). Jednak nawet bez tego efektu spółka osiągnęłaby o wiele lepszy rezultat niż w 2009 r. Police oraz Puławy wyraźnie korzystają ostatnio z większej sprzedaży i korzystniejszych cen nawozów. Gorsze wyniki operacyjne grupy Ciech są spowodowane nadal słabą sytuacją w segmencie sodowym. Spółka boryka się z problemami wysokiego zadłużenia, które jednak powinny zostać częściowo rozwiązane dzięki przeprowadzonej ostatnio emisji akcji z prawem poboru.

Branża chemiczna na GPW to pięć spółek. Zdecydowanie wyróżnia się Synthos. To jedyne przedsiębiorstwo wielkiej syntezy chemicznej, nad którym kontroli nie ma bezpośrednio lub pośrednio skarb państwa. Spółka Michała Sołowowa wyrosła w 2010 r. na lidera sektora. Jest największa pod względem wartości księgowej (2,13 mld zł) i kapitalizacji (5,35 mld zł). W ubiegłym roku osiągnęła największe roczne przychody w branży (3,86 mld zł). Odróżniają ją od pozostałych firm także oferowane produkty. Podstawowym biznesem Synthosu jest wytwarzanie i sprzedaż kauczuków syntetycznych. Mają one głównie zastosowanie w przemyśle oponiarskim. Ważną częścią oferty jest także segment produktów styrenopochodnych, mających zastosowanie w budownictwie.

Pozostałe cztery spółki (Tarnów, Ciech, Police i Puławy) łączy fakt, że w mniejszym lub większym stopniu zajmują się produkcją nawozów. Sprzedaż nawozów wieloskładnikowych oraz mocznika stanowi dla Police aż 85 proc. przychodów. W Puławach segment agro wypracowuje około 40 proc. przychodów ze sprzedaży. W tej firmie ważna jest także produkcja melaminy, która znajduje zastosowanie w produkcji syntetycznych żywic. Segment nawozów jest także istotny dla Tarnowa (około 45 proc.). Niestety, nie jest to dla spółki bardzo rentowny segment. O wiele lepsze rezultaty osiąga w produkcji tworzyw sztucznych.

W Grupie Ciech segment agrochemiczny jest uzupełnieniem oferty i stanowi około 15 proc. przychodów. O wiele ważniejszy jest w tej spółce segment sodowy (np. soda kalcynowana, sól) oraz segment organiczny (np. tworzywa TDI, żywice, pianki). Wszystkie cztery firmy znajdują się nadal pod kontrolą skarbu państwa. Bieżący rok może być przełomowy z punktu widzenia przekształceń właścicielskich w tych podmiotach. Konsolidacja w ramach Azotów Tarnów (przejęcie ZAK) także skłania do wniosków, że spółka jest przygotowywana do prywatyzacji. To dobry moment do sprzedaży, bo poprawa wyników w branży chemicznej jest widoczna gołym okiem.

W ubiegłym roku Ciech utracił pierwsze miejsce w sektorze pod względem sprzedaży na rzecz Synthosu. Druga tabela zawiera informacje o tempie zmian poszczególnych wartości finansowych. Tabela została uszeregowana na podstawie osiągniętej przez spółki marży EBITDA, która jest podstawowym miernikiem do wyceny porównawczej. Od razu należy zaznaczyć, iż wskaźniki dla Azotów Tarnów zostały mocno zaburzone przez zdarzenia jednorazowe. Gdyby nie to na szczycie drugiego zestawienia także znalazłby się Synthos. W analizie dynamiki nie podajemy wskaźników w wypadku, gdy przedsiębiorstwo wyszło ze strat na dodatni wynik finansowy (lub na odwrót).

Spółki chemiczne szybko odrabiają straty z 2009 r. W IV kwartale 2010 r. zagregowany zysk netto sektora chemicznego wyniósł 637 mln zł, wobec straty netto 144 mln zł w analogicznym okresie 2009 r. Podobnie jest z rezultatami rocznymi. Spółki chemiczne łącznie wypracowały w 2010 r. roku 985 mln zł zysku, co jest lepszym osiągnięciem niż w kryzysowym 2009 r. aż o 1,28 mld zł. Nie wszystkie wyniki są powtarzalne. Bez rozliczenia ujemnej wartości firmy do pozostałych przychodów operacyjnych (376 mln zł) w Azotach Tarnów wyniki sektora wyglądałyby już mniej rewelacyjnie. Podobnie można ocenić sytuację w Grupie Ciech. Wynik netto został uratowany wysokimi przychodami finansowymi (100 mln zł ze sprzedaży PTU). Najzdrowsza struktura rezultatów jest z kolei widoczna w Synthosie, który zaprezentował silny wzrost wszystkich finansowych parametrów, a marża EBITDA osiągnęła w 2010 r. 18,2 proc. Najdynamiczniej zmieniała się natomiast sytuacja finansowa ZCh Police. Po ogromnej stracie operacyjnej (-328 mln zł) oraz netto (-424 mln zł) w 2009 r., spółka wróciła do rentowności i znowu zarabia pieniądze dla akcjonariuszy (roczny zysk netto wyniósł w 2010 r. 27 mln zł).

Marcin Osiecki

StockWatch.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Osiecki, StockWatch.pl

Polecane