Chemiczne bóle konsolidacji

Anna Bytniewska
opublikowano: 27-07-2009, 00:00

Szef Ciechu przygotowuje koncepcję strategii dla sektora. O kompromis między spółkami będzie trudno.

Gdy wykuwa się strategia dla całego sektora, ujawniają się partykularyzmy

Szef Ciechu przygotowuje koncepcję strategii dla sektora. O kompromis między spółkami będzie trudno.

Powoli na światło dzienne wypływają szczegóły chemicznej strategii, nad którą pracuje Ciech. Z ramienia branży koordynuje on przygotowania procesu prywatyzacji Azotów Tarnów, Kędzierzyna (ZAK) oraz samego Ciechu. Strategia ma ułatwić potencjalnym inwestorom decyzję o zakupie akcji trzech podmiotów łącznie. Ułożenie ich w całość nie jest łatwe.

Jak znalazł

Pierwszy krok do integracji już zrobiono, tworząc Polskie Konsorcjum Chemiczne (PKCh), w którym Ciech ma 50 proc. akcji, a Tarnów i Kędzierzyn po 25 proc.

— Wspólna strategia dla Ciechu, Tarnowa i Kędzierzyna stwarza szerokie pole do działania dla PKCh. Jeżeli inwestor wyrazi taką wolę, będzie mógł przez zakup akcji konsorcjum stać się właścicielem tych spółek. To jeden z wariantów, jaki bierzemy pod uwagę — przyznaje Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.

Najpierw jednak skarb i Nafta Polska (NP) musiałby wnieść posiadane akcje spó- łek do PKCh.

Strategia mówi też o ich konsolidacji produktowej.

— Zakłada ona zgrupowanie działalności biznesowej Ciechu, Azotów Tarnów i ZAK w trzy dywizje. Na pewno powstać mogłyby dywizje: agro i organika — mówi Ryszard Kunicki.

Forsowanie takich koncepcji nie idzie Ciechowi łatwo. 20 lipca odbyła się kolejna prezentacja strategii dla Nafty. Spotkanie konsensusu nie przyniosło.

— Jest jeszcze kilka kwestii do rozstrzygnięcia, więc podjęcie ostatecznej decyzji zostało przesunięte na 31 lipca — mówi Ryszard Kunicki.

Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów, podkreśla natomiast, że podział na dywizje nie oznacza utraty podmiotowości prawnej spółek.

— Zaproszenie dla inwestorów mówi o sprzedaży trzech spółek łącznie, ale bierze też pod uwagę sprzedaż każdej z osobna — dodaje Jerzy Marciniak.

Jeśli nowy podmiot miałby mieć postać holdingu, to czy Ciech mógłby stać się jego centrum? Wszak jest już sercem dla własnej grupy kapitałowej.

— Rozstrzygnięcie tych kwestii pozostawia się w gestii przyszłego właściciela — stwierdza krótko Ryszard Kunicki.

Niełatwy kompromis

A co mówi strategia o programie inwestycyjnym dla nowego podmiotu?

— Określa ona cele inwestycyjne i środki konieczne do ich zrealizowania. Ostateczny kształt programu inwestycyjnego dla trzech spółek jest jeszcze dyskutowany — mówi Ryszard Kunicki.

Zapytaliśmy wprost prezesa Ciechu, czy wysiłek, jaki spółka wkłada w przygotowanie strategii, ma na celu uwzględnienie zainteresowań konkretnego inwestora.

— Strategia jest przygotowywana tak, aby była uniwersalna, czyli mogła zostać wykorzystana zarówno przez inwestorów branżowych, jak i finansowych — twierdzi jednak Ryszard Kunicki.

Partnerzy Ciechu nie ukrywają, że nie jest to takie proste.

— Tarnów ma już swój program inwestycyjny, do którego zobowiązał się w prospekcie emisyjnym, nie możemy więc z niego zrezygnować. Podobnie jest z Kędzierzynem, który próbując wejść na giełdę, także przygotował strategię inwestycyjną. Może lepiej byłoby, gdyby zainteresował się nami inwestor finansowy. Wówczas w okresie trzech-czterech lat spółki mogłyby zrealizować własne plany inwestycyjne — mówi Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów.

Jego zdaniem, połączenie Azotów Tarnów, ZAK i Ciechu ma podstawową zaletę: zwiększy ich zdolność kredytową. A to ułatwi uzyskanie kapitału na rozwój.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane