Chińczycy kupują "elektrytyki" jak nikt na świecie

Marek Druś
aktualizacja: 12-01-2017, 10:49

Sprzedaż aut elektrycznych w Chinach jest większa niż łącznie na wszystkich innych rynkach świata. Są to jednak głównie auta krajowej produkcji, o gorszych parametrach niż elektryki oferowane m.in. przez Teslę czy Nissana, donosi Reuters.

W okresie styczeń-listopad ubiegłego roku sprzedano w Chinach 402 tys. aut elektrycznych i hybrydowych, o 60 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Chiny postawiły sobie za cel, aby po drogach do 2020 roku jeździło 5 mln aut na prąd. Aby to było możliwe rząd uruchomił program dopłat do ich zakupu.

- Auta elektryczne są bardzo tanie w Chinach, wydajesz na nie niewiele pieniędzy. Jeśli jeździsz tylko do pracy albo korzystasz z niego w mieście, jest OK…. jeśli jeździsz najdalej 100 km – powiedział Reutersowi Xie Chao, pracownik chińskiej spółki chemicznej w Szanghaju, który od 2015 roku kupił już trzy auta elektryczne: dla siebie, żony i na wynajem. 

W 2016 roku w Szanghaju cena dwudrzwiowego auta elektrycznego chery eQ wynosiła ok. 60 tys. juanów (35,7 tys. zł). Bez rządowych dopłat byłaby o 100 tys. juanów wyższa. Cena wystawianego podczas tegorocznego salonu samochodowego w Detroit najnowszego auta elektrycznego GM, modelu Bolt EV, wynosi ok. 30 tys. USD (123,4 tys. zł) po odliczeniu ulgi podatkowej wysokości 7,5 tys. USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu