Chiński przemysł balansuje na granicy regresu

Bartosz Sawicki, DM TMS Brokers
04-11-2011, 19:44

Głównym fundamentalnym czynnikiem determinującym ceny metali przemysłowych (przede wszystkim miedzi i aluminium) jest obok poziomu ich zapasów i kursu dolara amerykańskiego koniunktura w chińskim przemyœle.

Indeksy PMI dla chińskiego sektora przemysłowego i alternatywny wskaŸnik PMI tworzony przez HSBC na podstawie badań innej grupy przedsiębiorców nie generują jednoznacznego sygnału odnoœnie do kierunku, w którym zmierza chiński przemysł.

Jednak oba wskazują, że balansuje on na granicy rozwoju i regresu. Także globalny PMI dla przemysłu już czwarty miesiąc z rzędu oscyluje w okolicach 50 punktów. Perspektywa rozpoczęcia przez Ludowy Bank Chin luzowania polityki pieniężnej będzie czynnikiem wspierającym ceny surowców przemysłowych. Wielkoœć zapasów miedzi na giełdzie w Szanghaju w ubiegłym tygodniu wzrosła, ale znajduje się wyraŸnie poniżej œśredniej dla całego roku. Istotne będą przyszłotygodniowe dane dotyczące importu, bowiem wykażą czy podtrzymana zostanie wzrostowa tendencja obserwowana w ostatnich czterech miesiącach.

Słabnąca koniunktura w przemyœle zazwyczaj nie idzie w parze ze zwiększonym zapotrzebowaniem na surowiec, taka kombinacja może jednak oznaczać, że chiński przemysł odbudowuje zapasy metali. Także nieoczekiwana obniżka stóp procentowych w Eurolandzie w połączeniu z poprawą nastrojów w drugiej cz궜ci tygodnia wspierała rynki surowców.

Sprzeczne informacje dotyczące przyszłoœci Grecji i planu ratunkowego sprawiają, że rynki ryzykownych aktywów są mocno rozchwiane. Piątek przyniósł słabe dane makroekonomiczne z amerykańskiego rynku pracy, a wypowiedzi kanclerz Merkel rozbudziły obawy o jednomyœlnośœć europejskich decydentów.

Wprawdzie stopa bezrobocia spadła do w USA poziomu 9 proc., lecz w sektorze pozarolniczym największej globalnej gospodarki utworzono w paŸdzierniku  zaledwie 80 tys. nowych etatów. Konsensus zakładał wzrost zatrudnienia o 95 tys. osób. W piątek za tonę miedzi notowanej w trzymiesięcznym kontrakcie na LME płacono 7879 dolarów, o 3,6 proc. mniej niż tydzień wczeœniej.

Odczyty potwierdzają, że amerykańska gospodarka rozwija się, ale w bardzo powolnym tempie. Dlatego też  Fed wciąż rozważa uruchomienie kolejnej rundy iloœciowego luzowania polityki monetarnej. Taki krok do końca roku jest mało prawdopodobny, jednak w 2012 w gronie decyzyjnym FOMC układ sił przechyli się na korzyœć gołębi. Prawo głosu tracą bowiem jastrzębio usposobieni Plosser, Fischer i Kocherlakota. Œrodowe obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego  można rozpatrywać jako pierwszy krok w kierunku QE 3, które przełożyłoby się na wzrosty cen surowców.

Ostatnie spadki cen złota zostały powstrzymane w okolicy 61,8 proc. zniesienia Fibonacciego dynamicznych, wrzeœniowych przecen kruszcu. Kurs XAU/USD znajduje się ponad 10 – okresową œśrednią, w czwartek przebijał od dołu również 50 – okresową œśrednią kroczącą i ustanawiał kilkutygodniowe maksima. Wciąż aktualny pozostaje scenariusz zakładający wzrosty cen kruszcu.

Obecnie kurs XAU/USD kształtuje się na poziomie 1754,8, a kolejne opory to poziomy 1767 i 1773  dolarów za uncję złota. Długoterminowy trend wzrostowy uległby załamaniu w momencie przebicia bardzo mocnego wsparcia, które wyznacza linia trendu zbiegajšca się z długoterminową śœrednią kroczącą.

Sporządził: Bartosz Sawicki Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki, DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Chiński przemysł balansuje na granicy regresu