Chiny włączają kolejny bieg - innowacyjność

Jarosław Romanowski
opublikowano: 10-06-2011, 00:00

Czasy, kiedy Chiny nastawione były przede wszystkim na rozbudowę własnej infrastruktury i zwiększanie mocy produkcyjnych w fabrykach, powoli zbliżają się do końca. Rozsądnie jeżdżący kierowca, kiedy widzi, że obroty silnika są zbyt wysokie i grożą przegrzaniem, włącza kolejny bieg. Chiny świadomie decydują się na ograniczenie wzrostu gospodarczego, chcąc uzyskać jak największą korzyść dla swojego kraju w długim terminie. Jednym z podstawowych kierunków, na jakie Chiny stawiają w swoim nowym pięcioletnim planie ekonomicznym, jest innowacyjność. Zdają sobie sprawę, że jeśli chcą uczynić kolejny krok w procesie rozwoju swojego kraju, to są zmuszone do nawiązania bardziej zaawansowanej współpracy z firmami zagranicznymi, która pozwoli pozyskać od nich specjalistyczną wiedzę.

Aktywność Chin jest coraz bardziej widoczna w obszarze górnictwa surowców. Chiny są nie tylko największym konsumentem surowców na świecie, nie tylko przejmują projekty górnicze, ale także zaczynają odgrywać coraz większą rolę jako producent zaawansowanego sprzętu wykorzystywanego w kopalniach. Rio Tinto, trzecia pod względem wielkości spółka górnicza na świecie, ogłosiła, że w całym 2011 roku planuje wydać około 1 mld USD na zakupy w Chinach, z czego istotnym punktem jest kontrakt na dostarczenie przez chińskiego producenta Xiangtan Electric Manufacturing Corporation (XEMC) ciężarówek do przewożenia urobku w australijskiej kopalni żelaza Pilbara. Niektórzy mogą mieć jeszcze wątpliwości co do jakości chińskich maszyn, ale jeśli współpraca będzie długoterminowa, to chińska firma, wykorzystując wiedzę i doświadczenie Rio Tinto, z pewnością będzie w stanie szybko nadrobić potencjalne niedociągnięcia i już za kilka lat będzie oferować sprzęt z najwyższej światowej półki. Warto także wspomnieć, że produktami XEMC już zainteresowane są spółki z innych państw: Brazylii, Turcji czy RPA.

Innym przykładem większego nacisku na współpracę z zagranicznymi podmiotami ze strony Chin, jest przemysł samochodowy, gdzie głównym partnerem Państwa Środka są Niemcy. Na początku kooperacja polegała wyłącznie na produkcji samochodów w Chinach i zwiększaniu sprzedaży niemieckich marek w Państwie Środka. Dziś obydwa kraje wspólnie pracują nad projektem wprowadzenia na rynek samochodów zasilanych energią elektryczną. W połowie maja kanclerz Angela Merkel ogłosiła, że Niemcy chcą, by w 2020 r. na ich drogach jeździło milion samochodów elektrycznych. Podobne plany mają także Chiny. Owocem wspólnych działań jest m. in. nowa marka samochodu Kaili, wypuszczona na rynek wspólnie przez Volkswagena i FAW Group.

Chiny, rozpoczynając współpracę z dużymi koncernami i podejmując się odważnych przedsięwzięć, z czasem posiądą wiedzę i doświadczenie do realizacji własnych innowacyjnych rozwiązań technologicznych. Na drodze tej nie sposób ustrzec się jednak błędów. O tym, że brak im doświadczenia, zwłaszcza w inwestycjach zagranicznych, świadczy niestety ostatni przykład budowy autostrady A2. Pokazuje to również, że przedsiębiorstwa Państwa Środka nie są jeszcze gotowe do samodzielnych dużych przedsięwzięć poza granicami swojego kraju. Wydaje się, że kooperacja z dużymi, doświadczonymi korporacjami w celu tworzenia własnego potencjału w długim terminie jest optymalną obecnie ścieżką rozwoju chińskich przedsiębiorstw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Romanowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy