Chodziło nam o cały system reglamentacji

Arkadiusz Protas
opublikowano: 17-11-2009, 00:00

W związku z artykułem "Dziwne pomysły oraz pomyłki Jacka Kapicy" z poniedziałkowego "Pulsu Biznesu" wyjaśniam, że ustawa o grach i zakładach wzajemnych znalazła się w oficjalnym dokumencie Business Centre Club — wykazie wielu ustaw, które wiążą się z koncesjami lub zezwoleniami na prowadzenie działalności gospodarczej. Proszę zwrócić uwagę, że chodziło w nim o cały system reglamentacji działalności gospodarczej, a nie o jednostkowe sprawy. Mam wrażenie, że wskazywanie BCC jako strony "lobbującej w sprawie hazardu" to próba odwrócenia uwagi.

Podkreślam jeszcze raz: Business Centre Club nie lobbował w sprawie uwolnienia hazardu spod kontroli państwa ani przeciwnie — jego ograniczenia. Zgłosiliśmy jedynie w zestawie ustaw reglamentujących działalność gospodarczą postulat wykreślenia dwóch artykułów, ograniczających liczbę salonów gier, kasyn gier i punktów gier. W imię dobrze pojętej zasady swobody działalności gospodarczej.

Przy okazji: żadne z państwa Sobiesiaków nie jest i nie było członkiem BCC. Ze strony Olimpic Casino (ściślej — członkiem BCC jest spółka Casino Polonia — Wrocław, występująca pod firmą Olimpic Casino) członkiem klubu jest p. Cezary Gizka. Zasada jest taka, że członkiem BCC jest firma reprezentowana przez przynajmniej jedną konkretną osobę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Protas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu