Chroniony zarobi mniej, ale zarobi

Paweł Zielewski
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

Inwestowanie w fundusze akcyjne nie musi wiązać się z niepotrzebnym ryzykiem. Na obawy jest już lekarstwo...

Kupując akcje, powinniśmy brać pod uwagę realną możliwość, że nasza inwestycja przyniesie straty. Ryzyko to dla wielu potencjalnych inwestorów jest nie do zaakceptowania. Z myślą o nich zostały opracowane specjalne strategie pozwalające na utrzymywanie zaangażowania na rynku akcji przy jednoczesnym zachowaniu pełnego bezpieczeństwa lokowanych środków. Najważniejszą zaletą takich strategii jest to, że inwestor może czerpać korzyści z ewentualnych wzrostów na rynku akcji, posiadając jednocześnie ten komfort, że w założonym z góry horyzoncie czasowym nie poniesie strat.

Powyższa cecha powoduje rosnące zainteresowanie produktami inwestycyjnymi stosującymi strategie z ochroną kapitału. Rosnąca popularność tego typu funduszy wynika głównie ze specyfiki ich konstrukcji — w wypadku wystąpienia nawet głębokiej dekoniunktury na rynku akcji środki uczestników funduszu powinny być skutecznie chronione przed spadkami.

Na dwa sposoby

Inwestowanie w akcje z jednoczesną ochroną lokowanego kapitału można realizować na wiele sposobów. Najbardziej popularne są dwie metody: strategia wykorzystująca opcje — tzw. OBPI (od ang. Option Based Portfolio Insurance) oraz CPPI (od ang. Constant Proportion Portfolio Insurance). W przypadku metody OBPI zainwestowana na starcie kwota dzielona jest na dwie części. Za pierwszą część nabywane są instrumenty bezpieczne o przewidywalnej stopie zwrotu, np. obligacje skarbowe.

Wartość tej części portfela jest wyznaczona tak, aby wraz z należnymi (i przewidywalnymi) przychodami pozwoliła odtworzyć wartość początkową całej inwestycji na koniec przyjętego okresu. Za pozostałą część portfela kupowane są opcje na akcje. Opcje są instrumentami finansowymi o takiej charakterystyce, że ich nabywca, w wypadku dobrej koniunktury na rynku akcji może osiągnąć z tytułu ich posiadania zyski przewyższające wartość zainwestowanych w nie środków.

W wypadku złej koniunktury posiadacz opcji nie ma żadnych dodatkowych zobowiązań — traci wyłącznie tę kwotę, za którą pierwotnie kupił opcje. Tak więc na koniec okresu inwestycyjnego zakupione instrumenty bezpieczne pozwalają na odtworzenie wartości początkowej portfela, natomiast kwota zainwestowana w opcje, przy sprzyjających warunkach rynkowych pozwala na wypracowanie odpowiedniego zysku. W przypadku dekoniunktury giełdowej pozostaje tylko pierwsza, bezpieczna, część portfela, która odtwarza, zgodnie z założeniami strategii, początkową wartość inwestycji.

W odróżnieniu od OBPI w przypadku strategii CPPI portfel inwestycyjny ulega dynamicznym zmianom. Gdy kursy akcji rosną, zgodnie z modelem, do portfela dokupywane są akcje. Gdy kursy spadają, ich udział w portfelu jest redukowany. W skrajnym przypadku udział akcji może spaść do zera i całość portfela ulokowana jest w instrumentach bezpiecznych o przewidywalnej rentowności, dzięki czemu uzyskiwany jest efekt ochrony kapitału na koniec zakładanego okresu inwestowania. Warto tu wspomnieć, że strategia CPPI zachowuje się relatywnie najlepiej wtedy, gdy na rynku panuje stabilny trend (wszystko jedno: wzrostowy czy spadkowy). Częste wahania kursów źle wpływają na wyniki strategii ze względu na konieczność kosztownego dostosowywania do modelowego udziału akcji w portfelu.

Bezpieczny, mniejszy zysk

Fundusze inwestycyjne zakładające ochronę powierzonego kapitału mogą być dobrym sposobem na lokowanie w akcje (i korzystanie z dobrej koniunktury giełdowej) dla osób ceniących sobie maksymalny poziom bezpieczeństwa. Wybierając poszczególne produkty, warto dysponować co najmniej minimalną wiedzą o opisanym sposobie ich funkcjonowania oraz specyfice poszczególnych rozwiązań. Należy również zdawać sobie sprawę, że inwestycja w tego typu produkty przy dobrej koniunkturze giełdowej przyniesie na ogół niższe zyski niż inwestycja w fundusze inwestujące standardowo w akcje. Jest to jednak cena, jaką musimy zapłacić za poczucie bezpieczeństwa zainwestowanych pieniędzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu