Ciąg dalszy wojny o Sophię

JBR
opublikowano: 25-01-2007, 00:00

Kwestia praw do znaku towarowego „Sophia” wraca do Urzędu Patentowego.

Kwestia praw do znaku towarowego „Sophia” wraca do Urzędu Patentowego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie uchylił decyzję, którą Urząd Patentowy (UP) unieważnił prawo do znaku towarowego „Sophia” przyznane spółce Dimyat Polska. Zdaniem sądu, decyzja była zła, bo jej uzasadnienie składało się z przytoczenia faktów i niepowiązanych z nimi teoretycznych wywodów, a na dodatek fakty w interpretacji UP nie zawsze odpowiadały nagromadzonym dowodom.

Znak słowno-graficzny „Sophia” zgłoszono do rejestracji w 1990 r., zarejestrowano w 1993 r., a pod koniec lat 90. Dimyat Polska nabyła go od syndyka masy upadłości poprzedniego właściciela — Vinimpeksu. Prawa Dimyat do znaku potwierdził warszawski Sąd Apelacyjny. Dwa lata temu Krajowa Izba Hodowców Winorośli i Producentów Win w Bułgarii wraz z bułgarską firmą Vinex Slavyantsi zażądały unieważnienia marki, twierdząc, że została zgłoszona w złej wierze.

Izba twierdzi, że poprzednik Dimyat — Vinimpex — był przedstawicielem jej poprzednika, zrzeszenia Vinprom, i celowo zgłosił znak tylko dla siebie akurat wtedy, gdy Vinprom przestawał istnieć. Rozwiązanie Vinpromu miało nastąpić 14 listopada 1990 r., a już 5 grudnia Vinimpex zgłosił znak.

— Vinprom miał własny znak, który wygasł w 1991 r. My, a raczej Vinimpex, zgłosiliśmy znak inny. Nie mogliśmy nim zresztą naruszyć praw podmiotu, który przestał istnieć. Przez 15 lat używania marka nie przeszkadzała. Mamy także znak słowny, którego nikt nie kwestionuje — mówi Włodzimierz Januszkiewicz, rzecznik patentowy Dimyat.

UP rok temu uznał, że zła wiara była, marka nie powinna zostać zarejestrowana i unieważnił ją. Wczoraj WSA kazał przemyśleć tę decyzję.

— Vinprom i Vinimpex były powiązane i Vinimpex handlował winami pod markami Vinpromu, ale to nie dowodzi ani złej wiary, ani naruszenia zasad współżycia społecznego — uzasadniała sędzia Olga Żurawska-Matusiak.

Wytknęła, że nie został udowodniony interes prawny izby ani konkretna data jej powstania, a Vinimpex jest przedstawiony jako przedstawiciel nieistniejącego Vinpromu.

Sprawa wróci do UP, chyba że któraś ze stron złoży kasację do NSA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JBR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy