Ciech apeluje: popatrzcie na Commerzbank

Anna Bytniewska
opublikowano: 11-03-2010, 00:00

Do końca marca chemiczna grupa powinna dopiąć umowę z bankami. Ale nie na kolanach.

Do końca marca chemiczna grupa powinna dopiąć umowę z bankami. Ale nie na kolanach.

Władze Ciechu mają nadzieję, że na początku kwietnia Nafta Polska wyłoni inwestora do wyłącznych negocjacji w sprawie prywatyzacji grupy. W kolejce ustawiło się trzech chętnych. Wśród nich jest PCC, które negocjuje z Naftą Polską zakup Azotów Tarnów i Kędzierzyna. Jeśli je kupi, może stać się faworytem w rywalizacji o jego akcje. Inwestorzy muszą czekać jednak, aż grupa skończy rozmowy z bankami na temat refinansowania zadłużenia. Wkraczają one w decydującą fazę.

Moment zwrotny

— Liczymy, że do 15 marca uda nam się podpisać umowę z bankami w sprawie refinansowania zadłużenia grupy. Najważniejsze kwestie zostały już uzgodnione — przypomina Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.

Czy ten termin zostanie dotrzymany? Pewności nie ma. Mimo że Ciech ustalił już z bankami poziom marż, prowizji i opłat brana pod uwagę jest możliwość przesunięcia daty podpisania umowy do końca marca.

— Docelowo Ciech z finansującą go grupą banków będzie łączyć jedna umowa. Zakładamy, że część instytucji finansowych, która wyrazi takie życzenie, stopniowo będzie wycofywać się z kredytowania naszej grupy. Niektóre z tych, co pozostaną, zwiększą zaangażowanie — mówi Ryszard Kunicki.

Do umowy z bankami wpisane mają być też zobowiązania grupy z tytułu nierozliczonych opcji. Rozliczanie zostało zawieszone na przełomie sierpnia i września 2009 r. Ich wartość na koniec 2009 r. wyniosła 140 mln zł. Tu czas działa na korzyść Ciechu.

— Opcje zostaną przeliczone według kursu z dnia podpisania umowy, a umacniający się ostatnio złoty sprawia, że będzie to dla nas opłacalne — podkreśla Ryszard Kunicki.

Ciężar odpowiedzialności

Koordynatorem rozmów z Ciechem ze strony banków jest Pekao.

— Czekamy na zgody komitetów kredytowych banków. To, że warto nam zaufać, pokazuje decyzja Commerzbanku, który naszej spółce w Niemczech złagodził niektóre warunki udzielenia kredytu i wydłużył wygasającą umowę do 2014 r. Gwarancję bankową, stanowiącą zabezpieczenie dla kredytu o wartości 63 mln EUR, zastąpiliśmy poręczeniem korporacyjnym. Dzięki temu zmniejszył się koszt kredytu — podkreśla Ryszard Kunicki.

Banki bezpośrednio kredytujące Grupę Ciech chcą jednak zabezpieczenia na całym jej majątku. Na to potrzebna jest zgoda walnych zgromadzeń poszczególnych spółek grupy.

— Umowę z bankami musi następnie przyjąć zarząd Ciechu, rada nadzorcza oraz jego akcjonariusze [decydujący głos ma skarb państwa — red.]. Nie podpiszę niczego, co będzie niekorzystne dla spółki — zapewnia Ryszard Kunicki.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu