Ciech przygotowuje rewolucyjne zmiany

Anna Bytniewska
opublikowano: 22-03-2002, 00:00

Rewolucja w Ciechu. Nowy zarząd zamierza m.in. skonsolidować dwie spółki sodowe. Firma będzie też uczestniczyć w konsolidacji sektora chemii ciężkiej, a szczególny apetyt ma na powstający holding nawozowy.

Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu, największego w Polsce konglomeratu chemicznego, zapowiada, że spółka trafi na giełdę w ciągu trzech lat.

— Obecnie zastanawiamy się nad wprowadzeniem całego holdingu na giełdę bądź też poszczególnych spółek. Jestem zwolennikiem rozwiązania, zgodnie z którym Ciech jako pierwszy trafi na GPW. Od MSP będzie zależało, czy zatrzyma dla siebie pakiet kontrolny — mówi Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu.

Prezes liczy, że walorami Ciechu zainteresują się m.in. fundusze emerytalne. Obiecuje, że w ciągu trzech lat Ciech i jego spółki mają stać się interesującymi obiektami inwestycji. Dlatego w grupie Ciechu szykują się spore przetasowania.

— W pierwszej kolejności obniżymy koszty, ogółem o 20 proc. Kolejnym zadaniem będzie zwiększenie wolumenu sprzedaży grupy kapitałowej. Ostateczny kształt strategii zależy od zaaprobowania jej przez radę nadzorczą 10 kwietnia — twierdzi Ludwik Klinkosz.

Według nieoficjalnych informacji, grupę mają opuścić Zakłady Chemiczne Alwernia i Boruta Kolor, które Ciech niedawno kupił.

— Rozważamy sprzedaż i likwidację tych spółek, które nie mieszczą się w startegicznym portfelu Ciechu. Dotyczy to tych firm, które nie umacniają pozycji grupy w sektorze chemicznym, a przy wycenie obniżają wartość naszych aktywów — enigmatycznie tłumaczy Ludwik Klinkosz.

Do końca tego roku ma natomiast nastąpić konsolidacja Janikowskich Zakładów Sodowych Janikosoda i Zakładów Chemicznych Soda Mątwy. Celem jest oczywiście redukcja kosztów. Także i w tym wypadku zarząd Ciechu rozważa dwa warianty. Pierwszy zakłada przejęcie jednej spółki przez drugą. Obecnie jeszcze nie wiadomo, która z tych spółek byłaby podmiotem inkorporującym. Drugi wariant zakłada utworzenie spółki, do której trafiłyby aktywa obu firm.

— Nie zamierzamy ograniczać produkcji żadnej z tych fabryk — zapewnia Ludwik Klinkosz.

Prezes Ciechu uważa, że mogłyby one stać się w przyszłości jednym z tych magnesów, który przyciągnie do Ciechu inwestorów.

Kolejną perełką w grupie Ciechu jest Petrochemia Blachownia. Ma ona w niedalekiej przyszłości zająć się produkcją biopaliw na bazie już istniejących instalacji. Jak deklaruje Ludwik Klinkosz, dla Ciechu bardzo ważny jest też Vitrosilicon, który obecnie jako pierwszy w Polsce rozpoczyna produkcję pustaka szklanego.

Ciech zamierza również uczestniczyć w prywatyzacji chemii ciężkiej.

— Wystąpimy do Nafty Polskiej lub MSP z ofertą zakupu niektórych zakładów — mówi Ludwik Klinkosz.

Wygląda więc na to, że pojawił się kolejny po PGNiG kandydat na inwestora holdingu nawozowego. Na celowniku Ciechu znajdzie się produkcja alkoholi OXO Zakładów Azotowych Kędzierzyn i melaminy Zakładów Azotowych Puławy.

Tym samym Ciech stanie się jednym z ośrodków integracji produktowej branży chemicznej, a także zapewni sobie kontrahentów na rynku krajowym. Nieoficjalnie wiadomo, że zgodnie ze strategią MSP, holding ma stać się siecią handlową zintegrowanej chemii. Nim to nastąpi, Ciech musi odbudować swoją pozycję handlową także na rynku krajowym. Ostatnio spółka traciła klientów. Z jej pośrednictwa zrezygnowały w dużej mierze m.in. ZA Puławy, FCH Dwory, ZCh Police. Prezes Klinkosz zachowuje jednak optymizm. Jego zdaniem, już pod koniec tego roku przychody firmy powinny wzrosnąć o 10 proc. Na razie jednak styczeń i luty 2002 roku przyniósł spadek wolumenu obrotów grupy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane