Ciech uważa, że najgorsze za nim

Anna Bytniewska
opublikowano: 14-05-2009, 00:00

Ciech odzyskuje chemiczne rynki, ale opcje ciągną wynik netto w dół. Odbiliśmy od dna — zapewniają władze spółki.

Ciech odzyskuje chemiczne rynki, ale opcje ciągną wynik netto w dół. Odbiliśmy od dna — zapewniają władze spółki.

O 6 proc. spadły przychody grupy Ciech w I kw., sięgając 971 mln zł. Wynik netto obniżył się aż o 65 proc., do 33,2 mln zł. Byłoby lepiej, gdyby nie feralne opcje.

Optymizm prezesa

W wyniku rozliczenia transakcji zabezpieczających grupa straciła w tym kwartale prawie 43 mln zł.

— Straty mogły sięgnąć nawet 70 mln zł, ale udało nam się dojść do porozumienia z bankami. Były one jednak w rozmowach stroną pasywną, ponieważ wiedziały, że tak czy inaczej pieniądze od Ciechu dostaną — przyznaje Ryszard Kunicki, prezes spółki.

Przed Ciechem jeszcze konieczność zawarcia porozumienia w sprawie opcji z Citi Handlowym.

Ciech negocjuje też z bankami restrukturyzację zadłużenia, które wynosi netto ponad 1,7 mld zł. Obecnie wskaźnik dług netto/EBITDA spółki wynosi 4,6 proc. Zarząd chce go obniżyć do 2,5 proc. pod koniec 2011 r. Z blisko 17 instytucji finansujących obecnie działalność grupy pozostanie 6 największych.

— Dążymy do tego, by powstało konsorcjum banków, z którym będziemy współpracować. Wyłonił się już jego lider. Jest to jeden z największych banków w Polsce. Nazwy nie mogę ujawnić — mówi Ryszard Kunicki.

Zarząd twierdzi, że banki są coraz bardziej zainteresowane udziałem w konsorcjum.

— To także kwestia prestiżu. Będzie to jedna z największych tego typu operacji na rynku. Przewidujemy, że negocjacje zakończą się w III kw. 2009 r. — podkreśla Ryszard Kunicki.

Prosta przed grupą

Zarząd zapewnia, że najgorsze grupa ma już za sobą.

— IV kw. 2008 r. był tragiczny. W I kw. 2009 r. odbiliśmy od dna. Jeżeli zysk netto II kw. (zwykle najgorszy dla Ciechu) będzie zbliżony do poziomu z I kw. 2009 r., potwierdzą się nasze przypuszczenia, że znaleźliśmy się już w trendzie wzrostowym — mówi Ryszard Kunicki.

Ciech odzyskuje chiński rynek TDI.

— W maju ponad 50 proc. naszej produkcji TDI trafi na ten rynek, gdzie ceny wzrosły z 2,1 tys. USD za tonę do ponad 2,7 tys. USD — zapewnia prezes Ciechu.

W segmencie sodowym Ciech również ucieka dekoniunkturze.

— W pewnym momencie pojawiło się kilkanaście tysięcy ton zapasów sody w rumuńskiej Goworze, ale udało nam się je uplasować na rynku brazylijskim — mówi Ryszard Kunicki.

Jego zdaniem, udział przychodów ze sprzedaży sody w przychodach grupy wkrótce jednak się zmniejszy. Obecnie wynosi 42 proc.

— Będzie to rezultat poprawy wyników sprzedaży segmentu organika, głównie TDI — twierdzi prezes Ciechu.

Obecnie stanowi ona 25 proc. całej sprzedaży grupy Ciech.

— Branża chemiczna najgorsze ma już chyba za sobą. Wyniki Ciechu są dobre, a EBITDA zgodna z naszymi oczekiwaniami. Jednak w II kw. Ciechowi trudno będzie utrzymać podobne wskaźniki. Poprawić mogą je wpływy ze sprzedaży kawern oraz rosnące marże w segmencie organika. Wyzwaniem jednak będzie umacniający się złoty — mówi Kamil Kliszcz, analityk DI BRE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy