Cięcie stóp nie miało wpływu na rynek

Jacek Jurczyński
opublikowano: 25-04-2003, 00:00

Na początku czwartkowych notowań polska waluta lekko osłabła. Wraz ze znaczną aprecjacją kursu EUR/USD na rynku międzynarodowym cena euro zwyżkowała z 4,28 do 4,3095 zł. Cena dolara pozostawała w zakresie 3,9810-3,9075. Na rynku nieznaczną przecenę złotego tłumaczono przede wszystkim chęcią realizacji zysków przez inwestorów oraz ich obawami o to, że Rada Polityki Pieniężnej może pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Zdania analityków w tej kwestii były podzielone.

W kolejnych godzinach sesji notowania złotego uległy stabilizacji. Po godzinie 12.00 RPP poinformowała o obniżeniu poziom stóp procentowych o 25-50 pkt bazowych. W mniejszej skali zredukowano główną stopę interwencyjną oraz stopę redyskontową. Natomiast poziom stopy lombardowej obniżono o 0,5 proc. Choć cięcie było głębsze niż oczekiwano, fakt ten pozostał bez większego wpływu na rynek złotego. O godzinie 15.43 dolar wyceniany był na 3,9010 złotego, a euro na 4,30 złotego (odchylenie -4,30 proc.). Do końca tygodnia notowania polskiej waluty powinny pozostawać przy odchyleniu w okolicy poziomu minus 4,0 do minus 4,5 proc.

Za granicą pierwsze godziny czwartkowej sesji przyniosły znaczny spadek wartości amerykańskiej walut. Kurs EUR/USD wzrósł z 1,0947 do 1,1035, czyli do najwyższego poziomu od 12 marca tego roku. Inwestorzy postanowili zmniejszyć zaangażowanie w dolary z powodu obaw o kondycję amerykańskiej gospodarki.

W środę wieczorem amerykański bank centralny (Fed) opublikował raport (tzw. Beżową Księgę), w którym podkreślił, że w marcu i kwietniu tempo rozwoju gospodarki Stanów Zjednoczonych nadal było wolne. Drugi powód odejścia od dolara to wynik przesuwania przez uczestników rynku środków finansowych w lepiej oprocentowane waluty. Podaż amerykańskiej waluty była widoczna głównie ze strony amerykańskich instytucji finansowych.

W drugiej części handlu dolar odrobił część poniesionych wcześniej strat, a kurs EUR/USD zniżkował w pewnym momencie nawet do 1,0990. Amerykańskiej walucie pomogły opublikowane o godzinie 14.30 zaskakująco dobre dane z USA o 2-proc. wzroście zamówień na dobra trwałego użytku w marcu (prognozowano 0,5-proc. spadek). Niestety o tej samej godzinie podano również fatalne dane o tygodniowym bezrobociu. Liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu do 19 kwietnia wzrosła do 455 tys. z 442 tys. (oczekiwano spadku do 425). O godzinie 15.43 euro wyceniano na 1,1023 dolara. Sentyment dla amerykańskiej waluty pozostaje słaby i należy się spodziewać dalszej aprecjacji kursu EUR/USD. Niewykluczone, że już w piątek zostanie przetestowany poziom 1,1084, który został osiągnięty 11 marca tego roku.

Dolar tracił też do jena, głównie w pierwszych godzinach czwartkowej sesji. Kurs USD/JPY zniżkował prawie o 100 pkt z poziomu 120,67 do 119,70. Później notowania tej pary uległy konsolidacji w zakresie 119,85- -120,20. Nie wynikało to jednak z nagłego wzmocnienia japońskiej waluty, tylko z osłabienia dolara. Jen równolegle bowiem słabł w stosunku do euro. Kurs EUR/JPY wzrósł z 131,70 do 132,35, czyli do najwyższego poziomu od 21 maja 1999 r. Japońscy inwestorzy nadal bardzo chętnie nabywają zagraniczne obligacje denominowane we wspólnej walucie. Dane opublikowane w czwartek pokazały, że od 14 do 18 kwietnia zakupili oni papiery, aż za 1,12 bln jenów, czyli 9,3 mld dolarów. O godzinie 15.43 dolar wyceniany był na 119,90 jena.

Notowania amerykańskiej waluty mogą zniżkować w kierunku poziomu 119,00. Kurs USD/JPY w okolicy poziomu 120,00/20 radzimy wykorzystać do sprzedaży dolarów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Jurczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy