Ciekawe informacje z Europy

  • Marek Rogalski
26-01-2017, 18:45

Czwartek przynosi kilka ważnych kwestii nad którymi warto się pochylić. Wprawdzie wspólna waluta taniała w większości relacji G-10 poza jenem i dolarem nowozelandzkim, to jednocześnie w górę szły rentowności europejskich, rządowych obligacji

Widać było to zwłaszcza po włoskich papierach, gdzie zaczęły wracać obawy związane z przedterminowymi wyborami do parlamentu. Zarówno rządząca Partia Demokratyczna, jak i opozycyjny, populistyczny Ruch 5 Gwiazd, chcą, aby do głosowania doszło jeszcze w te wakacje. Tamtejszy Trybunał Konstytucyjny zaaprobował większość przepisów z nowej ordynacji wyborczej, która została przyjęta jeszcze przez rząd premiera Matteo Renziego, dając do zrozumienia, że może być ona natychmiast zastosowana. Jedno z jej założeń zakłada, że ugrupowanie, które zdobędzie co najmniej 40 proc. głosów w wyborach do Izby Deputowanych (ordynacji do Senatu nie zmieniono) dostaje bonus umożliwiający jej samodzielne rządy. To teoretycznie może rodzić pewne obawy, gdyby okazało się, że taki „wyczyn” uda się populistom z Ruchu 5 Gwiazd (choć to teoretycznie mało prawdopodobne). Niemniej włoskie wybory to naszym zdaniem największy czynnik ryzyka w europejskiej polityce w tym roku – pisaliśmy już o tym wcześniej. Niemniej ostateczny ruch należy do prezydenta, który teoretycznie może wstrzymać się z ogłoszeniem wyborów biorąc pod uwagę, że nowy rząd Paolo Gentiloniego ma zapewnioną większość – teoretycznie jednak mogłoby to zmniejszać szanse wygranej Partii Demokratycznej, gdyby władze nie poradziły sobie ze wsparciem dla banków, czy  też problemami z imigrantami.

Drugi powód wzrostu rentowności europejskich obligacji poza czynnikami politycznymi (wybory mamy nie tylko we Włoszech – na pierwszy ogień idzie w marcu Holandia) to obawy, że Mario Draghi będzie miał coraz większą opozycję w ECB w kwestii dalszego utrzymywania ultra-luźnej polityki monetarnej. Wczoraj Sabine Lautenschlaeger z niemieckiego Bundesbanku dała do zrozumienia, że warto zacząć rozważać odejście od programu QE w sytuacji, kiedy inflacja zaczyna już iść w górę. Oczywiście Niemcy nie od dzisiaj są czołowymi przedstawicielami frakcji „jastrzębi”, ale warto zwrócić uwagę, że inwestorzy na rynku pieniężnym wyceniają z 50 proc. prawdopodobieństwem (a zatem nie tak małym) szanse na podwyżkę stóp procentowych przez ECB już w styczniu 2018 r.

Wobec powyższych warto postawić sobie pytanie – dlaczego euro dzisiaj tanieje, skoro rentowności obligacji idą w górę? To pewna przewrotność rynku, który obawia się negatywnego wpływu polityki, ale i też nie jest do końca przekonany na ile obawy związane z ryzykiem zmiany kształtu polityki ECB mogą być zasadne. Większy wpływ ma jednak to, że dzisiaj handel należy do dolara, który zyskał na szerokim rynku. Dlaczego? Jutro mamy istotnie dane z USA nt. PKB za IV kwartał, ale i nie tylko (warto będzie też zerkać na dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku za grudzień, czy też dane nt. nastrojów konsumenckich). Klucz zdaje się tkwić w tym, że rynek wycenia możliwość podwyżki stóp procentowych przez FED w marcu na zaledwie 30 proc. Naszym zdaniem taki ruch nie wydaje się być możliwy, co nie zmienia jednak faktu, że w najbliższym czasie możemy być świadkami „falowania oczekiwań”, co da pretekst do odbicia dolara w górę.

Na wykresie EUR/USD doszło do połamania linii wzrostowej trendu rysowanej po styczniowych dołkach – przy 1,0680. To sygnał, że blisko 4 tygodniowa zwyżka może dobiegać do końca i będziemy świadkami próby powrotu w stronę mocnego wsparcia przy 1,0520 (grudniowe minima) w ciągu kilku(nastu) dni.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ciekawe informacje z Europy